16.07.2018_G.Lenartowicz_R.Kropiwnicki_big.png

"Zwiększenie środków na organizację szczytu klimatycznego ONZ w Katowicach jest nieuzasadnione. Rząd organizując szczyt wykazuje się niekompetencją, chciwością i nieprzejrzystymi praktykami" - mówili na konferencji prasowej posłowie Gabriela Lenartowicz i Robert Kropiwnicki.

W środę rząd przyjął projekt ustawy, zakładający, że dotacja z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na organizację grudniowego szczytu klimatycznego ONZ w Katowicach (konferencja COP24) ma być większa o ponad 92 mln zł. Oznacza, to że szczyt będzie kosztować 221 mln zł, a nie jak wcześniej planowano ponad 127 mln zł.

Według komunikatu CIR, nowelizacja ustawy wprowadza dodatkowe rozwiązania, które umożliwią sprawną i bezpieczną organizację w Polsce konferencji klimatycznej oraz stabilne sfinansowanie tego wydarzenia. Oprócz kwestii technicznych związanych m.in. ze wskazaniem w projekcie, że to wiceminister środowiska będzie pełnomocnikiem rządu ds. prezydencji konferencji stron reguluje on też kwestię dodatkowego finansowania organizacji szczytu.

Posłanka Gabriela Lenartowicz zwracała uwagę na poniedziałkowej konferencji prasowej, że Polska, która po raz trzeci będzie organizowała szczyt klimatyczny, po raz pierwszy będzie go finansowała na mocy specustawy. Jej zdaniem głównym celem specustawy jest "umożliwienie wydatkowania ogromnych pieniędzy bez przetargu i bez konkursu". "Tylko temu służyła specjalna ustawa" - uważa posłanka.

Zdaniem Gabrieli Lenartowicz zwiększenie górnego limitu środków przeznaczonych na organizację szczytu o dodatkowe ponad 92 mln zł jest nieuzasadnione. Jej zdaniem nie zaszły żadne okoliczności, które spowodowałyby inną wycenę tych kosztów. "W uzasadnieniu rząd kłamie, mówiąc, że znacząco zwiększyła się liczba uczestników. Ta sama liczba uczestników była szacowana kilka miesięcy temu, przy pierwszym projekcie ustawy" - wskazywała posłanka.

W jej ocenie, zwiększone środki te zostaną przeznaczone m.in. na "zagraniczne podróże przewodniczącego szczytu w Katowicach, wiceministra środowiska Michała Kurtyki".

"Do dziś rząd nie przedstawił po co robi ten szczyt w Polsce i co chce osiągnąć, zarówno jako organizator ponoszący ogromne koszty tego szczytu, jak i strona tej konwencji. My naprawdę nie mamy żadnej koncepcji, co chcemy zaprezentować, jakie koncepcje krajowe chcemy przedłożyć" - podkreśliła Gabriela Lenartowicz.

Zarzuciła rządowi "niekompetencję i chciwość". Gabriela Lenartowicz podejrzewa też rząd o "nieuczciwe i nieprzejrzyste praktyki".

Jak powiedział poseł Robert Kropiwnicki, nie jest to pierwszy tego typu przypadek. "Z podobną sytuacją mięliśmy do czynienia podczas organizacji Światowych Dni Młodzieży. To jest kolejny już raz, kiedy funkcjonariusze PiSu będą wyprowadzać do swoich kolegów publiczne pieniądze!" - powiedział poseł Robert Kropiwnicki.

wł/pap


bg Image