3.07.2018_B.Budka_K.Gasiuk-Pihowicz_K.Paszyk_big.png

"Trzeba dzisiaj okazać wsparcie tym sędziom Sądu Najwyższego, którzy są narażeni na polityczny atak ze strony polityków PiS. Będziemy dzisiaj w wielu polskich miastach, by pokazać, że nie ma zgody na zawłaszczanie kolejnej niezależnej instytucji przez tą większość" - podkreślali na konferencji prasowej posłowie Kamila Gasiuk-Pihowicz, Borys Budka i Krzysztof Paszyk.

Sejm nie zgodził się na wniosek o zarządzenie we wtorek wieczorem przerwy w obradach. Wniosek złożyli posłowie Platformy Obywatelskiej, którzy chcieli uczestniczyć w proteście przed Sądem Najwyższym. Głosowania w Sejmie zaplanowano od godz. 21 do 0.30.

Na wspólnej konferencji prasowej w Sejmie Gasiuk-Pihowicz poinformowała, że wraz z posłami Borysem Budką i Krzysztofem Paszykiem będą o godz. 21 protestować pod Sądem Najwyższym. "Jednocześnie uznajemy za oburzające, że marszałek Kuchciński dokładnie na tę samą godzinę wyznaczył dzisiaj głosowania" - podkreśliła.

"Nie możemy pozwolić na to, aby polskich parlamentarzystów zabrakło dzisiaj na tym ważnym proteście, a jednocześnie nie możemy pozwolić na to, aby PiS przegłosowywał pod nieobecność posłów opozycji kolejne bardzo złe, bezprawne ustawy" - stwierdziła Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Jak dodała, posłowie opozycji będą pod Sądem Najwyższym, bo "tego wymaga odpowiedzialne myślenie o niezależności polskiego wymiaru sprawiedliwości". "Tego wymaga myślenie o przyszłości Polski. Trzeba dzisiaj okazać wsparcie tym sędziom Sądu Najwyższego, którzy są narażeni na polityczny atak ze strony polityków PiS" - zaznaczyła.

Borys Budka zaapelował, by we wtorek pod polskimi sądami byli obecni ci, którym zależy na najważniejszych wartościach takich jak wolność, praworządność i niezależność wymiaru sprawiedliwości. "Będziemy dzisiaj w wielu polskich miastach, by pokazać, że nie ma zgody na zawłaszczanie kolejnej niezależnej instytucji przez tą większość" - zapowiedział poseł PO.

Według niego w Sądzie Najwyższym dopuszczono się rażącego naruszenia konstytucji. "Próbuje się wyrzucić z Sądu Najwyższego I Prezesa, którego kadencja określona jest konstytucją i wynosi 6 lat. Próbuje się dokonać wielkiej czystki w Sądzie Najwyższym, zastąpić doświadczonych, niezawisłych sędziów nowymi sędziami z partyjnej nominacji przeprowadzonej przez partyjną Krajową Radę Sądownictwa" - oświadczył Borys Budka.

Jak dodał, "to wszystko może skutkować w przyszłości niesamowitym chaosem prawnym". "Za to wszystko Polacy będą musieli bardzo słono zapłacić, gdy przyjdzie nam płacić odszkodowania za wyroki wydawane przez nielegalne sądy" - zauważył.

Krzysztof Paszyk ocenił, że decyzja marszałka Kuchcińskiego o wieczornych głosowaniach dobitnie pokazuje, że "PiS boi się tego, że tak jak przed rokiem Polacy znowu będą razem". "Dzisiaj z tego miejsca apelujemy do Polaków, o to byśmy tak jak przed rokiem byli razem przed polskimi sądami, nie w obronie sędziów, nie w obronie nawet Pierwszej Prezes, ale byśmy byli w obronie niezależności polskich sądów, niezależności polskiego wymiaru sprawiedliwości" - podkreślił poseł Krzysztof Paszyk.

wł/pap


bg Image