19.06.2018_S.Neumann_U.Augustyn_A.Mlynarski_big.png

Reforma edukacji uderza we wspólnotę, którą szkoła powinna budować oraz uczniów, którzy ponoszą straty nie do oszacowania - moralne, psychiczne i emocjonalne. Minister edukacji narodowej Anna Zalewska powinna podać się do dymisji" - mówili na konferencji prasowej posłowie Sławomir Neumann, Urszula Augustyn oraz przedstawiciel Związku Nauczycielstwa Polskiego, Adam Młynarski.

"Zbliża się zakończenie roku szkolnego. Rok to dobry okres, żeby podsumować +deformę+, którą w edukacji wprowadził rząd PiS" - powiedział we wtorek na konferencji Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PO Sławomir Neumann. "Tysiące nauczycieli zwolnionych w tym czasie z pracy, miliony złotych wydane przez samorządy na sfinansowanie tych absurdalnych pomysłów i dzieciaki chodzące do szkoły na dwie albo trzy zmiany - to dokonania minister edukacji Anny Zalewskiej. Za to wszystko pani minister wzięła 105 tys. zł nagrody" - mówił przewodniczący klubu.

"Dziś jest dobry moment, żeby spakować tornister i podać się do dymisji" - powiedział Sławomir Neumann.

Adam Młynarski ze Związku Nauczycielstwa Polskiego podkreślił, że Związek przestrzegał przed reformą edukacji. "Pani minister twierdziła, że żaden nauczyciel nie zostanie zwolniony, a wręcz przeciwnie, znajdą się dodatkowe miejsca pracy. Po roku już wiemy, że kilka tysięcy nauczycieli straciło pracę. Niestety, następny rok zapowiada się podobnie" - ocenił Adam Młynarski.

Stwierdził, że minister Zalewska zrobiła "doświadczenia na uczniach", szczególnie klasy VII, którzy weszli w nową podstawę programową, która - jak mówił - "nijak ma się do podstawy wcześniej obowiązującej". Zwracał także uwagę na problemy lokalowe małych szkół, w których nie ma miejsca na przyjęcie uczniów klas VII i VIII. "Totalny chaos, który pani minister wywołała nie zakończy się na tym roku szkolnym, niestety" - dodał.

Adam Młynarski pytał też, "gdzie są pieniądze na tę reformę". "Pani minister mówiła, że będą zabezpieczone, my dzisiaj wiemy, że tych pieniędzy po prostu nie ma i muszą to robić swoimi rękoma samorządy" - powiedział.

Zdaniem posłanki Urszuli Augustyn na reformie edukacji tracą młodzi Polacy. "To skrócony czas edukacji ogólnej, to są źle wydane pieniądze, to ogromny stres i chaos - to wszystko odbije się na tych najmłodszych" - wskazywała.

Jej zdaniem, uczniowie poniosą straty nie do oszacowania - moralne, psychiczne i emocjonalne. "Tego nikt następnemu pokoleniu nie wynagrodzi. Tego, że pani minister cofnęła naszą edukację o parę dekad, tego, że polscy nastolatkowie nie mają równych szans ze swoimi kolegami z Europy i ze świata" - powiedziała Urszula Augustyn.

wł/pap


bg Image