13.06.2018_B.Budka_A.Myrcha_big.png

"Złożymy zawiadomienie do prokuratury oraz rzecznika dyscypliny finansów publicznych w związku z przekazaniem 25 mln złotych z Funduszu Sprawiedliwości do CBA w 2017 roku. Działanie to nie było przypadkowe i miało na celu zasilenie finansowe CBA" - mówili na konferencji prasowej posłowie Borys Budka i Arkadiusz Myrcha.

Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski poinformował w środę, że Izba po zakończeniu kontroli budżetowej stwierdziła naruszenie dyscypliny finansów publicznych w przypadku Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym (Funduszu Sprawiedliwości). Chodzi o przekazanie 25 mln zł z tego funduszu CBA. "W tym miesiącu będziemy składali wniosek o naruszeniu dyscypliny finansów publicznych przez nadzorującego Fundusz byłego wiceministra sprawiedliwości" – zapowiedział Kwiatkowski.

Do sprawy odnieśli się w środę na konferencji prasowej w Sejmie posłowie Arkadiusz Myrcha i Borys Budka.

Zdaniem Arkadiusza Myrchy mamy do czynienia z sytuacją bez precedensu. "Mamy tak naprawdę do czynienia z niejasną sytuacją przekierowania 25 mln złotych polskich podatników z funduszu na pomoc osobom pokrzywdzonym na tak naprawdę niejasne wydatki CBA" - podkreślił poseł Myrcha.

Jak zauważył, CBA tych 25 mln złotych nie wykazało w swoim sprawozdaniu z działalności za 2017 rok. "Co pokazuje, że zostały one przekierowane na jakiś fundusz niejawny, czyli tak naprawdę Polacy nie dowiedzą się dzisiaj w jaki sposób pieniądze, które miały trafić bezpośrednio do nich, zostały wydane przez kolegę partyjnego ministra Ziobry" - mówił Arkadiusz Myrcha.

Według niego sprawa ta jest bulwersująca i wymaga wyjaśnień. "W związku z tym Platforma Obywatelska złoży w tej sprawie po pierwsze zawiadomienie do rzecznika dyscypliny finansów publicznych o przeprowadzenie stosownej kontroli i wyciągnięcie ewentualnych konsekwencji, a w drugiej kolejności będziemy składać także zawiadomienie do prokuratury, bo widać że działanie to nie było przypadkowym i miało na celu nielegalne zasilenie finansowe CBA i na takie działanie w państwie prawa po prostu nie może być zgody" - oświadczył poseł Arkadiusz Myrcha.

Zdaniem Borysa Budki sprawa ta pokazuje "do jakiej kuriozalnej sytuacji doszło w Polsce". "Minister sprawiedliwości jest jednocześnie prokuratorem generalnym, a więc śledztwo dotyczące nieprawidłowości w wydatkowaniu tych pieniędzy i przekazaniu przez ministra sprawiedliwości do innego organu celem podjęcia finansowania działań niejawnych będzie nadzorował ten, który te pieniądze w sposób niezgodny z prawem przekazał" - zauważył poseł.

Według niego doszliśmy do sytuacji w której działania polityków PiS mogą pozostać bezkarne. "Bowiem Zbigniew Ziobro jako prokurator generalny może wydać polecenie każdemu prokuratorowi w Polsce" - podkreślił.

wł/pap


bg Image