04.06.2018_J.Kluzik-Rostkowska_D.Niedziela_M.Szczerba_big.png

"Jesteśmy świadkami wygaszania aukcji koni arabskich w Janowie Podlaskim; upadek tej aukcji na zawsze pozostanie symbolem podłej zmiany jaką funduje PiS" - mówili na konferencji prasowej posłowie Platformy Obywatelskiej.

Z informacji podanych w poniedziałek przez niektóre ogólnopolskie media wynika, że w 2018 r. aukcja Pride of Poland nie odbędzie się w tej samej formie, co w latach poprzednich. Według mediów tegoroczne wydarzenie przyjmie nazwę "Janów Podlaski Auction & Summer Arabian Horse Sale", czyli "Letnia aukcja i sprzedaż koni arabskich z Janowa". Ponadto do głównej aukcji, koni nie będą mogli zgłosić właściciele prywatnych stadnin. Media podają również, że aukcja będzie zamknięta dla publiczności i niedostępna w internecie.

Joanna Kluzik-Rostkowska podczas konferencji prasowej oceniła, że 50 lat prestiżu i dumy aukcji konia arabskiego w Janowie Podlaskim dobiegło końca. "Od dwóch lat jesteśmy świadkami wygaszania aukcji, która powodowała, że jesteśmy dumni z Janowa Podlaskiego. Byliśmy najlepsi w świecie" - zaznaczyła.

"Dotarliśmy do momentu w którym minister rolnictwa i rozwoju wsi Krzysztof Jurgiel powiedział +koniec+, i już nie będzie aukcji w Janowie Podlaskim. Nie będzie dumy, nie będzie prestiżu; będzie wyprzedaż konia arabskiego. Mam nadzieję, że upadek aukcji w Janowie Podlaskim na zawsze pozostanie symbolem tej podłej zmiany jaką funduje PiS" - podkreśliła wiceprzewodnicząca Klubu Parlamentarnego PO.

Zdaniem posła Michała Szczerby "to jest niebywały skandal, że w tym roku aukcja Pride of Poland, która była dumą polski przez ostatnie 50 lat nie odbędzie się".

Michał Szczerba wskazał, że w ciągu dwóch ostatnich lat prezesi stadniny zmieniali się czterokrotnie. "To jest symbol też upadku tego wszystkiego, co dzieje się w Janowie Podlaskim. W tym roku nie odbędzie się Pride of Poland, odbędzie się letnia wyprzedaż" - dodał.

Poseł powiedział też, że wokół aukcji pojawiają się znaki zapytania i niebezpieczne zjawiska. "Mamy wrażenie, że ta aukcja jest - w nowej formule wyprzedaży - budowana pod konkretne zamówienia" - ocenił.

Michał Szczerba wskazał, że poszczególne konie nie są w ogóle promowane, wstęp na aukcję będzie możliwy tylko ze specjalnymi zaproszeniami, co - według niego - będzie limitowało kontrolę społeczną, brakuje przekazu internetowego, a publiczność nie biedzie wpuszczana na aukcję. "Nikt nie będzie patrzył na ręce, a chodzi o duże pieniądze. Nie wiadomo też, kto jest organizatorem tej aukcji" - dodał.

wł/pap


bg Image