11.05.2018_K.Brejza_big.png

"W sprawie nagród dla członków rządu Beaty Szydło złamano prawo. Takie wnioski płyną z pisma otrzymanego od Głównego Inspektora Pracy" - powiedział na konferencji prasowej poseł Krzysztof Brejza.

poseł Brejza mówił na piątkowej konferencji prasowej, że zgodnie z Kodeksem pracy decyzja o przyznaniu nagrody powinna zawierać uzasadnienie, zostać zawarta w aktach pracownika, a nagrodzony - zostać o niej poinformowany. "Jeżeli nawet politycy PiS chcieli te +drugie pensje+ ubrać w barwy prawne, twierdząc że to były nagrody, to przecież powinny być uzasadnienia, decyzje. Nagroda ma charakter indywidualny i politycy PiS powinni być informowani o tym. Okazuje się, że żadnych uzasadnień nie ma i nie ma żadnej dokumentacji" - powiedział poseł.

Zwrócił uwagę, że informacje, które uzyskał od wiceszefa kancelarii premiera Pawła Szrota wskazują na to, że nagrody nie były nagrodami w rozumieniu prawa pracy. Przypomniał, że regulujący kwestie nagród art. 105 Kodeksu pracy zobowiązuje pracodawcę do zawiadomienia nagrodzonego pracownika i zgromadzenia odpowiedniej dokumentacji w jego aktach.

Podkreślił, że potwierdza to również w swym piśmie Główny Inspektor Pracy. "Adnotacje dotyczące przyznania nagród powinny w tym przypadku znajdować się w aktach osobowych znajdujących się w poszczególnych ministerstwach" - powiedział Krzysztof Brejza cytując pismo GIP.

W jego ocenie mamy tu więc do czynienia z "zupełną rozbieżnością". "Minister Szrot: +nie były to nagrody art. 105 kodeksu pracy - nie ma adnotacji, nie ma uzasadnień; Główny Inspektor Pracy, organ wyspecjalizowany w kontroli tego typu przypadków twierdzi, że ta dokumentacja, uzasadnienia - wszystko powinno być zgromadzone w aktach pracowniczych ministrów" - powiedział polityk. Jego zdaniem stanowisko GIP świadczy o tym, że w sprawie nagród złamano prawo.

Krzysztof Brejza powiedział też, że z jego informacji wynika, iż identyczny system obowiązywał w latach 2006-2007 w ówczesnym rządzie Jarosława Kaczyńskiego. "Cała +erka+ - wszyscy ministrowie, wiceministrowie, wojewodowie otrzymywali regularny, stały dodatek uzupełniający pensję" - dodał poseł.

wł/pap


bg Image