10.05.2018_J.Kluzik-Rostkowska_B.Kamiska_C.Tomczyk_big.png

"Chcemy, by sejmowa komisja obrony narodowej zajęła się sprawą szkoleń oficerów Wojsk Obrony Terytorialnej. Szkolenia te są wyjątkowo kosztowną fikcją i zagrażają bezpieczeństwu państwa" - mówili na konferencji prasowej posłowie z komisji obrony narodowej.

"Gazeta Wyborcza" i portal wyborcza.pl opublikowały w czwartek zapis rozmowy między szefem Studium Szkolenia Wojskowego Wojskowej Akademii Technicznej ppłk. Mariuszem Szmidtem, a wykładowcą tej uczelni ppłk. Michałem Gazdą. Według "GW" z rozmowy wynika, że szkolenia dla oficerów obrony terytorialnej mają charakter "pozorowany i fikcyjny" oraz "mogą zagrażać bezpieczeństwu państwa". Jak pisze "Gazeta Wyborcza", zapis rozmowy między Szmidtem, a Gajdą został wysłany do najważniejszych osób w państwie.

Do publikacji "GW" odnieśli się w czwartek posłowie PO: Joanna Kluzik-Rostkowska, Bożena Kamińska i Cezary Tomczyk.

Joanna Kluzik-Rostkowska powiedziała na konferencji prasowej w Sejmie, że 25 kwietnia do sekretariatu sejmowej komisji obrony narodowej wpłynęło pismo byłego wykładowcy WAT ppłk. Cezariusza Sońty adresowane do najważniejszych osób w państwie, m.in. prezydenta, premiera, szefa MON i szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Sońta dołączył do niego zapis rozmowy między podpułkownikami: Gazdą i Schmidtem - tej samej, o której pisze w czwartek "Gazeta Wyborcza". "To jest nagranie, które poświadcza, że szkolenie oficerów Wojsk Obrony Terytorialnej jest fikcją" - oceniła posłanka.

Zdaniem Bożeny Kamińskiej zapis rozmowy świadczy o tym, że oficerowie WOT "dublują te same szkolenia", biorą udział w tych samych kursach, łatwiej im, niż gdzie indziej, przejść testy psychologiczne, a także awansować na kolejne stopnie wojskowe. "To absolutnie zagraża bezpieczeństwu naszego kraju i zasługuje na reakcję pana premiera Mateusza Morawieckiego, pana prezydenta Andrzeja Dudy, ale również komisji obrony narodowej" - oceniła posłanka.

Dlatego też - jak dodała - posłowie Platformy wystąpią z wnioskiem o zwołanie posiedzenia komisji obrony narodowej w tej sprawie. "Domagamy się wyjaśnień w jakim trybie są prowadzone te szkolenia, ilu oficerów jest szkolonych, ilu już zostało przeszkolonych, jeżeli chodzi o Wojska Obrony Terytorialnej" - powiedziała Bożena Kamińska. Przypomniała, że w tym roku miało zostać przeszkolonych tysiąc oficerów WOT, a wojska ta mają docelowo liczyć 56 tysięcy żołnierzy.

Bożena Kamińska zapowiedziała, że zwróci się także do Wojskowej Akademii Technicznej, by udostępniła informacje na temat trybów i programów szkolenia oficerów WOT.

Cezary Tomczyk ocenił, że szkolenia oficerów Wojsk Obrony Terytorialnej to nie tylko "fikcja", ale "fikcja wyjątkowo kosztowna". Jak mówił, kilka dni temu od wiceszefa MON Wojciecha Skurkiewicza otrzymał pismo na temat finansowania WOT. "Otóż według Ministerstwa Obrony Narodowej na 2018 r., na Wojska Obrony Terytorialnej przewidziano 1,5 miliarda złotych, a w tym samym czasie na Marynarkę Wojenną - nieco ponad 0,5 mld złotych, czyli trzy razy więcej pieniędzy jest przekazywanych na WOT, niż na polską Marynarkę Wojenną" - podkreślił poseł.

Dodał, że te 1,5 miliarda złotych można byłoby przekazać na potrzeby protestujących od trzech tygodni w Sejmie osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych.

Joanna Kluzik-Rostkowska zarzuciła też szefowi sejmowej komisji obrony narodowej Michałowi Jachowi (PiS), że "ukrył" przed posłami istnienie pisma ppłk. Sońty, a Platforma dowiedziała się o nim przypadkiem. "Uważamy więc za rzecz skandaliczną, że szef komisji obrony narodowej nie podzielił się z nami tak ważnymi informacjami" - dodała wiceprzewodnicząca klubu parlamentarnego PO.

wł/pap


bg Image