12.03.2018_S.Neumann_M.Witczak_big.png

Domagamy się jawności majątku premiera Mateusza Morawieckiego; Polacy mają prawo wiedzieć, z czego żyje premier, czy dochody, które czerpie z pracy dla Polski są jedynymi dochodami, które otrzymuje jego rodzina i to nie jest nic nadzwyczajnego - mówili na konferencji prasowej Sławomir Neumann i Mariusz Witczak

Najnowszy "Newsweek" napisał, że premier "żongluje swoim majątkiem tak, żeby pokazać z niego tylko to, co chce". Według tygodnika "co najmniej dwa razy gdy Mateusz Morawiecki dostawał propozycję wejścia do polityki, część majątku przepisywał na żonę" - w 2013 i 2015 roku.

Przewodniczący Klubu Parlamentarnego na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie podkreślił, że majątek premiera, "czy to przepisywany na żonę, czy przepisywany na innych członków rodziny jest czymś, co wymaga jawności".

"Nie może być tak, że rząd premiera Morawieckiego przygotowujący ustawę w Ministerstwie Sprawiedliwości dotyczącą jawności oświadczeń, jawności majątku wszystkich urzędników w Polsce, prokuratorów, sędziów, poza tą ustawą trzyma premiera polskiego rządu" - zaznaczył.

Zdaniem Sławomira Neumanna nie może być tak, że premier "kuglując" swoim majątkiem poddaje w wątpliwość to, z czego utrzymuje się on i jego rodzina. "Polacy mają prawo wiedzieć, z czego żyje premier, czy dochody, które czerpie z pracy dla Polski są jedynymi dochodami, które otrzymuje jego rodzina i to nie jest nic nadzwyczajnego" - mówił przewodniczący.

Poseł Mariusz Witczak odniósł się także do zapowiedzi premiera Morawieckiego dotyczących zmian w rządzie.

"Na dzisiejszej konferencji premiera Morawieckiego dowiedzieliśmy się, że szykują się duże podwyżki dla rządu. Premier Morawiecki chce podsekretarzy stanu przesunąć do korpusu Służby Cywilnej na najwyższe stanowiska urzędnicze - bez przeprowadzenia konkursów na te stanowiska" - mówił poseł Mariusz Witczak.

"Służba Cywilna była kiedyś tak zaprojektowana, żeby najbardziej wykwalifikowani i apolityczni zawodowcy mogli budować konstrukcję administracyjną Polski. Tę służbę zaraz po przejęciu władzy PiS zniszczył rezygnując z konkursów i wpuszczając tam polityków" - kontynuował poseł Witczak.

"Tak się politycy PiS przyzwyczaili do podwójnych wynagrodzeń, że nie chcą z nich zrezygnować i to do nich dopasowuje się system. Premier Morawiecki takim cwaniactwem próbuje usankcjonować wysokie wynagrodzenia dla notabli pisowskich" - mówił Mariusz Witczak. Dodał także, że to kolejna odsłona programu "Koryto plus".

wł/pap


bg Image