9.03.2018_M.Witczak_A.Halicki_big.png

"Biała księga" jest kolejną szkodliwą działalnością PiS-u w relacji ze strukturami UE i wpisuje się w prymitywną politykę PiS-u. Ten dokument ten jest próbą oszukania Komisji Europejskiej - mówili na konferencji prasowej Mariusz Witczak i Andrzej Halicki.

Podczas czwartkowego spotkania z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jeanem-Claudem Junckerem premier Mateusz Morawiecki przedstawił "białą księgę" w sprawie reform polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Poseł Mariusz Witczak ocenił na konferencji prasowej w Sejmie, że "biała księga" jest "kolejną szkodliwą działalnością PiS-u w relacji ze strukturami UE" i wpisuje się w "prymitywną politykę PiS-u".

"PiS po raz kolejny próbuje okłamać, oszukać Unię Europejską. Niestety czyni to premier Morawiecki w bardzo ważnym czasie, bowiem rozstrzygają się losy przyszłych pieniędzy dla wszystkich grup społecznych w Polsce: począwszy od studentów, skończywszy na rolnikach, poprzez wszystkie regiony" - mówił. Zdaniem polityka "biała księga" powinna być nazwana "księgą kłamstw".

W ocenie posła Andrzeja Halickiego, premier Morawiecki przedstawiając dokument Komisji Europejskiej, próbuje "nieprawdziwymi faktami oszukać partnerów".

"Komisji Europejskiej oszukać się nie da. Komisja Wenecka, która przyjeżdżała do Polski - przecież na zaproszenie PiS - bardzo jasno opisała problemy systemowe polskiego sądownictwa i jasno przedstawiła rekomendacje" - wskazywał.

Wiceprzewodniczący Klubu podkreślił, że - wbrew temu, co twierdzi szef rządu - polskie sądownictwo zostało zreformowane w 1990 r. "Zdanie, że nie została przeprowadzona dekomunizacja, jest nieprawdziwe. Tylko 19 proc. sędziów Sądu Najwyższego zostało dalej członkami tegoż gremium" - podkreślił polityk.

wł/pap


bg Image