2.03.2018_J.Grabiec_K.Brejza_big.jpg

Chcemy zlikwidować możliwość wypłaty nagród dla najważniejszych osób w państwie, m.in. prezydenta, premiera i ministrów. Jeszcze w piątek do Sejmu trafi projekt ustawy w tej sprawie - mówili na konferencji prasowej posłowie Krzysztof Brejza i Marcin Kierwiński.

"Oddajcie kasę, bo te nagrody wam się po prostu nie należą" - mówił na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie Krzysztof Brejza.

W grudniu ubiegłego roku Krzysztof Brejza zwrócił się z interpelacją w sprawie nagród przyznanych członkom Rady Ministrów. W przygotowanej w lutym odpowiedzi wiceszef Kancelarii Premiera Paweł Szrot zamieścił tabelę z łącznymi kwotami nagród brutto dla poszczególnych ministrów w 2017 r. Wynika z niej, że nagrody otrzymało 21 konstytucyjnych ministrów (od 65 100 zł rocznie do 82 100 zł), 12 ministrów w KPRM (od 36 900 zł rocznie do 59 400 zł) oraz b. premier Beata Szydło (65 100 zł).

W piątek Krzysztof Brejza i rzecznik Jan Grabiec poinformowali o przygotowaniu projektu ustawy, którego celem miałoby być przywrócenie "zwykłej ludzkiej przyzwoitości" wśród najwyższych urzędników państwowych. "Gdy zwykła ludzka przyzwoitość nie jest ogranicznikiem dla nich, bo jej nie mają, to trzeba im pomóc w drodze ustawy" - powiedział Krzysztof Brejza. "Apelujemy do wszystkich sił politycznych o poparcie tego projektu, o przyjęcie go w trybie pilnym" - dodał poseł.

Ustawa miałaby zlikwidować specjalne fundusze, z których w poszczególnych instytucjach, wypłacane są nagrody np. dla prezydenta, premiera, ministrów, wiceministrów, czy szefów kancelarii: Sejmu i Senatu. "Likwidujemy możliwość tworzenia +specfunduszy+ na ten cel" - podkreślił poseł Krzysztof Brejza.

Poseł Brejza zapowiedział też, że Platforma "nie odpuści" sprawy nagród. "Oddajcie kasę, apelujemy do was, żebyście zwrócili te nagrody, bo one nie były przyznane zgodnie z prawem. To były +pseudonagrody+ - kolejni ministrowie ujawniają, że to nie było za osiągnięcia, tylko za to, że trzeba te dwie, trzy, cztery godziny więcej pracować" - powiedział poseł.

Jak zauważył, członkowie rządu mają nienormowany czas pracy. "Nie należą wam się te pieniądze, oddajcie je do budżetu, albo na cel charytatywny" - zwrócił się Krzysztof Brejza do polityków opcji rządzącej.

Krzysztof Brejza odniósł się też do informacji ujawnionych w czwartek przez posła Nowoczesnej Piotra Misiłę. Z odpowiedzi, jaką polityk otrzymał na swe zapytanie skierowane do MON wynika, że w 2016 roku pracownicy resortu wydali przy pomocy kart płatniczych i kredytowych ok. 9,5 miliona złotych, a w I półroczu 2017 r. - ok. 5,2 mln zł.

Poseł Brejza poinformował, że Platforma skierowała interpelację w sprawie tego typu wydatków do wszystkich ministerstw. "Nam się ten rząd zamienia w rząd ministrów nie sług, (w rząd) ministrów pod hasłem +Mastercard+ albo "PayPal". "Nie wiem jak ich nazwać, przecież to jest jakiś obłęd" - ocenił Krzysztof Brejza. "Co oni, do 15-tego wyżywają z pensji za kilkanaście tysięcy, do 21-ego przez sześć dni pociągną z nagrody 6-tysięcznej, a przez kolejne dni oni muszą sobie +Mastercard+ używać, żeby doładować portfele?" - pytał poseł.

Rzecznik prasowy Jan Grabiec zaapelował do obecnie rządzących, aby - jeśli czują, że za mało zarabiają - złożyli do Sejmu projekt ustawy, który podniesie uposażenia członków rządu i innych ważnych urzędników państwowych. "Zróbcie to uczciwie, skierujcie do Sejmu projekt ustawy, wytłumaczcie obywatelom, że potrzebne są podwyżki i przeforsujcie to, przecież macie większość w Sejmie" - powiedział poseł Grabiec.

wł/pap 


bg Image