1.03.2018_A.Halicki_M.Szczerba_P.Henning-Kloska_K.Truskolaski_big.jpg

Posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej występują z polsko-izraelskiej grupy parlamentarnej; powodem jest fakt, że PiS "siłowo" i nieregulaminowo "przejął" tę grupę, odwołując z funkcji przewodniczącego Michała Szczerbę (PO) - poinformowali w czwartek posłowie Platformy Obywatelskiej i .Nowoczesnej.

"We wtorek wieczorem miało miejsce zdarzenie bez precedensu: siłowe, nieregulaminowe - ale przede wszystkim w sytuacji bardzo poważnego kryzysu, jaki mamy w relacjach polsko-izraelskich - przejęcie grupy bilateralnej, które odbyło się na Sali Kolumnowej, z udziałem wicemarszałek (Sejmu) Beaty Mazurek, w obecności ponad 90 parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, których część nawet nie była członkami tej grupy" - powiedział poseł Andrzej Halicki, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego PO.

Powiedział, że takie zdarzenie nie może zostać zaakceptowane w ramach prac parlamentarnych. Dlatego - jak poinformował - "wszyscy posłowie opozycji wypisują się z tak przejętego siłowo zespołu, z takiego stylu prowadzenia prac".

Posłanka .Nowoczesnej Paulina Hennig-Kloska oceniła, że "siłowe przejęcie ma najprawdopodobniej doprowadzić do tego, aby grupa bilateralna mówiła +PiS-owskim przekazem dnia+, bo innego celu przejęcia tej grupy nie widzimy". "Jeżeli PiS myśli, że schowa problem kryzysu polsko-izraelskiego pod dywan, m.in. poprzez przejęcie grupy bilateralnej w Sejmie, to jestem głęboko zdumiona takimi działaniami" - dodała.

We wtorek wieczorem poseł PO Michał Szczerba został odwołany z funkcji przewodniczącego polsko-izraelskiej grupy parlamentarnej; nowym przewodniczącym został poseł PiS.

wł/pap


bg Image