27.02.2018_M.Szczerba_K.Gasiuk-Pihowicz_G.Furgo_big.jpg

Poseł Michał Szczerba został odwołany z funkcji przewodniczącego polsko-izraelskiej grupy parlamentarnej. To kolejna odsłona fatalnego poziomu relacji polsko-izraelskich - mówili posłowie na wtorkowej konferencji prasowej.

Posłowie partii rządzącej dopisali się do składu grupy parlamentarnej, która liczyła dotąd 64 parlamentarzystów, a po zmianach w skład grupy wchodziło ok. 100 osób. W dodatku wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek poinformowała o posiedzeniu grupy zaplanowanym na godzinę 17.30. dokładnie o godzinie 17.30.

Michał Szczerba powiedział we wtorek na konferencji prasowej w Sejmie, że jego odwołanie z funkcji przewodniczącego grupy polsko-izraelskiej przez PiS, to "kolejna odsłona fatalnego poziomu relacji polsko-izraelskich, polsko-żydowskich, w które wprowadziła nas nieudolna polityka większości parlamentarnej".

Według posła Szczerby w głosowaniu brało udział 96 osób, a - jak mówił - ze strony internetowej Sejmu wynika, że grupa parlamentarna liczy 64 członków. "Jak 96 osób może odwołać przewodniczącego, skoro grupa liczy 64 osoby?" - pytał poseł Michał Szczerba.

W jego ocenie, PiS chce "przejąć pełną odpowiedzialność również w wymiarze parlamentarnym za najgorsze w historii ostatnich 28 lat relacje polsko-izraelskie".

Poseł Szczerba zadeklarował, że opozycja - pomimo tego, że została pozbawiona funkcji przewodniczącego polsko-izraelskiej grupy parlamentarnej - zrobi wszystko, żeby utrzymać dobre relacje polsko-izraelskie.

Według Kamili Gasiuk-Pihowicz, po raz kolejny mieliśmy odsłonę działań, które są sprzeczne ze zwyczajami parlamentarnymi. "Spotkanie grupy bilateralnej polsko-izraelskiej zostało zwołane o godz. 17.30 na godz. 17.30, a gdy posłowie opozycji zjawili się (...) na sali była ponad setka parlamentarzystów PiS, którzy najwidoczniej wiedzieli o spotkaniu tej grupy bilateralnej już wcześniej" - zaznaczyła.

Jak relacjonowała, chwilę potem padł wniosek o odwołanie przewodniczącego Szczerby "właściwie bez żadnego uzasadnienia". "Podejmowanie tak raptownych działań w sytuacji w której PiS popsuł nam relacje Polska-Izrael, Polska-Stany Zjednoczone, właściwie Polska-cały świat, jest bardzo niewłaściwym działaniem" - oceniła Kamila Gasiuk-Pihowicz.

wł/pap


bg Image