27.02.2018_Brejza_Zembaczyski_big.jpg

Zeznania funkcjonariusza, które rzucają nowe światło na aferę Amber Gold i są wstrząsające powinny ujrzeć światło dzienne. Komisja śledcza powinna zająć się zbadaniem wątków wskazanych przez świadka - mówili na konferencji prasowej posłowie Krzysztof Brejza i Witold Zembaczyński.

W poniedziałek sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold przesłuchała w trybie niejawnym świadka nr 6, który od jesieni 2011 r. do końca czerwca 2012 r. był naczelnikiem wydziału bezpieczeństwa ekonomicznego państwa w gdańskiej delegaturze ABW, a od lipca 2012 r. do minionego roku był naczelnikiem wydziału operacyjnego.

Przed rozpoczęciem posiedzenia Witold Zembaczyński, który zasiada w komisji, mówił, że złożone przez tego świadka zeznania "stanowią istotny przełom w sprawie Amber Gold". Według niego, ujawnione na zamkniętym posiedzeniu informacje "rzucają absolutnie nowe światło na tę aferę" oraz "pokazują, że PiS nie jest w tej sprawie wcale taki święty".

"Komisja śledcza, nawet w momentach, w których ujawniane są okoliczności związane z Amber Gold niekorzystne dla środowiska szeroko pojętego PiS-u, nie powinna chować się za klauzulami" - powiedział Krzysztofa Brejza, który również zasiada w komisji śledczej ds. Amber Gold.

Obydwaj posłowie podkreślali konieczność zbadania wątków wskazanych przez świadka. Zdaniem Krzysztofa Brejzy, znajdują one też odzwierciedlenie w zgromadzonym materiale dowodowym w tej sprawie.

"Oczekujemy, że ten wspólny wniosek, również pod wpływem opinii publicznej, zostanie szczególnie uprawomocniony i sprawi, że szczególnie +pisowska+ większość komisji zdecyduje się na odtajnienie zeznań funkcjonariusza ABW" - powiedział poseł PO.

Na początku wtorkowego posiedzenia komisja śledcza jednogłośnie poparła wniosek Platformy Obywatelskiej i .Nowoczesnej.

wł/pap


bg Image