27.02.2018_T.Grodzki_P.Zientarski_big.jpg

Resort sprawiedliwości nie wdrożył przepisów unijnej dyrektywy o prawie każdego obywatele UE do obrońcy od momentu zetknięcia się z wymiarem sprawiedliwości. Każdy obywatel Unii Europejskiej ma prawo do obrońcy od samego początku zetknięcia się z wymiarem sprawiedliwości - mówili senatorowie na konferencji prasowej.

"Termin wdrożenia tej dyrektywy minął w listopadzie 2016 roku, a Ministerstwo Sprawiedliwości nic w tej materii nie robi i naraża Polskę na kary" - powiedział senator Tomasz Grodzki na konferencji prasowej po posiedzeniu senackiego zespołu ds. monitorowania praworządności.

Jak przekazał, dyrektywa, na temat której dyskutowali we wtorek członkowie zespołu mówi o tym, "że każdy obywatel Unii Europejskiej ma prawo do obrońcy od samego początku zetknięcia się z wymiarem sprawiedliwości".

Według senatora, gdyby przepisy dyrektywy zostały wprowadzone w terminie, nie doszłoby do wielu dramatów. Jako przykład podał m.in. głośną sprawę Igora Stachowiaka. "Gdyby od początku był obrońca, prawdopodobnie nie doszłoby do tortur zakończonych śmiercią" - mówił Tomasz Grodzki.

Radosław Baszuk z Naczelnej Rady Adwokackiej wskazał, że dyrektywa, choć nie została implementowana "stanowi źródło praw i wolności wszystkich osób poddanych prawu UE". W jego ocenie, obywatele mają prawo powoływać się na jej przepisy przed sądami. "Sądy mają obowiązek stosować przepisy dyrektywy, choć nieratyfikowanej wprost" - oświadczył.

wł/pap


bg Image