27.02.2018_S.Gawowski_B.Budka_A.Myrcha_big.jpg

Sejmowa komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych powinna wyrzucić do kosza bezzasadny wniosek prokuratury o zgodę na zatrzymanie i tymczasowy areszt dla posła Stanisława Gawłowskiego. Prokuratura przygotowując uzasadnienie wniosku popełniła plagiat, umieszczając w nim fragmenty dwóch prac naukowych bez podania źródła - mówili na konferencji prasowej posłowie Klubu Parlamentarnego PO.

Minister sprawiedliwości w rządzie Platformy Obywatelskiej zaznaczył na konferencji prasowej w Sejmie, że poseł Stanisław Gawłowski na poprzednim posiedzeniu komisji "skutecznie zrzekł się immunitetu poselskiego". W związku z tym "nic nie stoi na przeszkodzie, by prokurator przesłuchał go i dokonał dalszych czynności procesowych". "Obecny wniosek jest po prostu wnioskiem bezzasadnym. Tak naprawdę dzisiaj sejmowa komisja powinna ten wniosek wyrzucić do kosza" - ocenił Borys Budka.

Zwrócił uwagę, że wniosek prokuratury - co według niego potwierdziło wiele ekspertyz prawnych, m.in. wykonana na zlecenie Biura Analiz Sejmowych - może być przedmiotem przestępstwa. Poseł nawiązał w ten sposób do doniesień medialnych, iż we wniosku prokuratury o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągniecie do odpowiedzialności, zatrzymanie oraz tymczasowe aresztowanie Stanisława Gawłowskiego znalazły się "obszerne fragmenty" prac naukowych nieżyjącego już karnisty, prof. Andrzeja Marka.

Stanisław Gawłowski na konferencji prasowej po posiedzeniu komisji powiedział, że gdy otrzyma odpowiednie wezwanie, to stawi się do prokuratury. "Jeżeli rzeczywiście w prokuratorach została ostatnia wola rzetelnego wyjaśnienia sprawy, to wystarczy informacja, kiedy się mam stawić. O każdej porze dnia i nocy stawię się i będę zeznawał tak jak prokuratura sobie życzy" - oświadczył poseł Stanisław Gawłowski. Polityk wielokrotnie zapewniał, że jest niewinny, a śledztwo ma charakter polityczny.

wł/pap


bg Image