c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2018_styczen_2018_2018_01_24_Marchewka_big.jpg

"We wtorek Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który zakłada m.in. to, że będzie można dokonać zgłoszenia o urodzeniu dziecka przez internet. To bardzo szczytna inicjatywa, ale nikt nie mówi oficjalnie, że tylnymi drzwiami postanowiono wprowadzić przepisy, które będą ingerować w życie prywatne Polaków" - powiedział poseł Arkadiusz Marchewka.

"Na wniosek ministra Macieja Wąsika w ustawie o aktach stanu cywilnego wprowadzono zapisy, w których dodaje się rozdział mówiący, że dane z rejestru cywilnego udostępnia się służbom specjalnym, takim jak: ABW, Agencja Wywiadu, CBA czy Służba Kontrwywiadu Wojskowego" - zaznaczył polityk. Podkreślił, że "z niewiadomych powodów takie przepisy zostały wprowadzone bez konsultacji społecznych; bez żadnego poinformowania Polaków, ani organizacji stojących na straży prywatności obywateli, że takie działania są wprowadzane".

"W związku z takimi przepisami, po odpisy aktów stanu cywilnego każdego Polaka będzie mógł sięgnąć już nie tylko ktoś, kto jest małżonkiem, ale będą one też udostępniane wyżej wymienionym służbom, a także Żandarmerii Wojskowej, Straży Granicznej, Służbie Więziennej, czy służbie ochrony państwa. To jest niedopuszczalne" - mówił Arkadiusz Marchewka.

"To jest niebywałe. W momencie wielkiej kompromitacji ABW, która nie potrafi sobie poradzić z neonazistami, ma dostać dostęp do danych aktu stanu cywilnego. A może od razu na porodówki i werbunek położnych? To jest jakaś aberracja" - mówił poseł Krzysztof Brejza.

"To orwellowska wizja kontroli tego z kim Polacy są, z kim mają dzieci, co z tymi dziećmi ma być dalej. Jakie jest ratio legis tego przepisu? Po co tak wrażliwe dane dotyczące Polek, Polaków, ich najbardziej wrażliwych spraw dotyczących ojcostwa dziecka, dotyczących danych tego noworodka? To jest zupełnie niepotrzebne" - wskazał polityk.

Krzysztof Brejza pytał czy "służby specjalne w Polsce obecnie nie mają innych spraw na głowie niż monitorowanie, zbieranie i gromadzenie informacji o noworodkach?".

"Projekt w sposób znaczący poszerza kompetencje służb specjalnych i umożliwia im wkraczanie bezpośrednio w nasze życie prywatne, w to, jak żyjemy na co dzień, z kim i w jaki sposób. To klasyczne PiS-owskie zachowanie tego rządu. Pod przykrywką ułatwienia, jakim jest zgłaszanie przez internet faktu urodzenia dziecka, przeprowadza się skandaliczną zmianę, w której służby specjalne przekraczają granice naszej prywatności" - powiedział poseł Bartosz Arłukowicz.

"To kolejny etap wzmacniania roli służb w państwie" - podkreślił polityk.

wł/pap


bg Image