c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2018_styczen_2018_16.01.2018_Budka_Brejza_Myrcha_big.png

"Platforma Obywatelska nie będzie uczestniczyła zarówno we wskazywaniu, jak i wyborze sędziów członków KRS przez Sejm" - poinformował podczas konferencji prasowej Wiceprzewodniczący partii Borys Budka. Jak podkreślił, "Platforma Obywatelska tę decyzję podjęła po szerokich konsultacjach ze środowiskami sędziowskimi i ekspertami".

"Będziemy patrzeć na ręce nowej Krajowej Radzie Sądownictwa. KRS wybrana w zdecydowanej większości przez Sejm, przez polityków, będzie organem politycznym, a nie niezależnym. Jej decyzje będą mogły zostać podważone, a sędziowie, którzy zostaną przez tę nową, polityczną KRS wskazani, będą mogli - z punktu widzenia konstytucyjnego - nie być uznani za sędziów" - uzasadniał decyzję Borys Budka.

Wiceprzewodniczący Budka wskazał, że "KRS jest organem konstytucyjnym, a Sejm ma w nim tylko czworo przedstawicieli. Sejm nie może wybierać 15 sędziów członków KRS, gdyż stanowi to wprost naruszenie wprost zasady trójpodziału władzy i odrębności i niezależności władzy sądowniczej od władzy wykonawczej i ustawodawczej".

Poseł Krzysztof Brejza podkreślił, że Platforma Obywatelska nie będzie uczestniczyła w "nakładaniu politycznej smyczy na sędziów". Jak zaznaczył poseł Brejza, "fikcyjnym rozwiązaniem jest przepis, pozwalający grupie 2 tys. obywateli zgłosić swojego kandydata do KRS. Jak mówił, dotychczas tylko jeden z klubów Gazety Polskiej, czyli środowisko ściśle związane z PiS deklaruje, że skorzysta z tego rozwiązania".

Z kolei poseł Arkadiusz Myrcha wskazywał, że "uruchomienie art. 7 unijnego traktatu wobec Polski jest nierozerwalnie związane z ustawami o KRS i SN. Już z zapowiedzi pana premiera Morawieckiego, pana ministra Ziobry, ale także z zapowiedzi nowego ministra spraw zagranicznych słyszymy, że rząd nie zamierza nawet na milimetr wycofywać się z przyjętych już przepisów ustawowych i zamierza w pełni zrealizować szkodliwe dla polskiego systemu prawnego zapisy".

wł/pap

 

 


bg Image