c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_grudzien_2017_2017_12_18_Tomczyk_Kierwinski_big.png

"Wszyscy pamiętamy, że rok temu marszałek Kuchciński przeniósł obrady Sejmu do Sali Kolumnowej.W związku z tym wszyscy mieliśmy wątpliwości co do legalności tych obrad. Wtedy bezpośrednio wraz z grupą posłów złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Marka Kuchcińskiego polegającego na przekroczeniu uprawień. Dzisiaj Sąd Okręgowy w Warszawie w całości uchylił w decyzję prokuratury, która polegała na umorzeniu tej sprawy. Podtrzymujemy stanowisko, że obrady w Sali Kolumnowej były nielegalne" - powiedział podczas konferencji prasowej w Sejmie poseł Cezary Tomczyk.

Polityk wskazał, że "marszałek Terlecki w trakcie przesłuchania powiedział, że Sala Kolumnowa została zorganizowana w ten sposób aby nie dopuścić posłów opozycji do stołu prezydialnego, że to był specjalny zamysł uniemożliwiający posłom opozycji przejście w głąb sali". "Marszałek Kuchciński naruszył prawo opozycji, to co działo się w Sali Kolumnowej było nielegalnym posiedzeniem Sejmu. Opozycja została pozbawiona swoich praw. Nie mogliśmy zgłaszać sprzeciwu wobec tego, co działo się na Sali Kolumnowej. Ta sprawa ma fundamentalne znaczenie dla przyszłości Polski, dla przyszłości demokracji. Opozycja ma swoje prawa i tych praw należy przestrzegać. Regulamin Sejmu mówi jasno, że to marszałek Sejmu stoi na straży praw Sejmu, a to marszałek Sejmu dopuścił do tego, że posłowie opozycji nie mieli swoich miejsc na sali obrad i to marszałek Sejmu odpowiada w całości za to, co się stało. To jest stwierdzenie niezawisłego sądu" - zaznaczył Cezary Tomczyk.

"To jest dzisiaj też wiadomość do prezydenta: jeśli chciał pan jakiegokolwiek argumentu dlaczego sądy w Polsce muszą być wolne, a sędziwie niezawiśli to sprawa dotycząca posiedzenia Sejmu na Sali Kolumnowej jednoznacznie o tym sądzi. Prokuratura nie dopatruje się niczego złego w zachowaniu marszałka Kuchcińskiego, a sąd miażdży stanowisko prokuratury opierając się m.in. na zeznaniach Marszałka Terleckiego. Marszałek Kuchciński musi ponieść odpowiedzialność polityczną tracąc stanowisko i w przyszłości tą związaną z dzisiejszą decyzją sądu" - apelował polityk.

"Działania marszałka Sejmu były z pewnością nielegalne. Marszałek Kuchciński nie tylko przekroczył Regulamin Sejmu, ale też polskie prawo! Marszałek Sejmu nie tylko uniemożliwił posłom opozycji wzięcie udziału w głosowaniu nad budżetem ale też uniemożliwił Polakom dowiedzenie się, co tak naprawdę jest zapisane w budżecie. Marszałek Kuchciński skompromitował się i aż dziw bierze, że rok po tej kompromitacji jest jeszcze Marszałkiem Sejmu i może nadal łamać regulamin, co pokazał przy pracach nad ordynacją wyborczą. Marszałek Kuchciński powinien przestać być marszałkiem natychmiast" - powiedział Marcin Kierwiński.

Polityk wskazał, że "prokuratura zawłaszczona przez PiS, zawłaszczona przez ministra Ziobro chciała ukręcić tej sprawie łeb i chciała, aby Polacy żyli w przeświadczeniu, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem". "Dobrze, że są jeszcze niezależne sądy. To pokazuje dlaczego PiS z taką wielką determinacją demoluje polskie sądy. Wtedy gdy zdemolują Sąd Najwyższy, zdemolują KRS będą już całkowicie bezkarni. Prokuratura umorzy, a sąd przyklepie. Dlatego tak ważne jest aby dziennikarze mogli tutaj być i pokazywać to, co się dzieje. Za tę ciężką pracę jedna ze stacji telewizyjnych została ukarana" - dodał.

"Dzisiejszy wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie jest najlepszym przykładem na to, że nawet tak wysoko ustawieni funkcjonariusze PiS jak Kuchciński, nie mogą czuć się bezkarnie. Marszałek Kuchciński złamał prawo i będzie za to odpowiadał" - podkreślił Marcin Kierwiński.

wł/pap


bg Image