c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_grudzien_2017_12.12.2017_Kidawa_Grabiec_Luft_big.png

"Nie możemy zgodzić się na to, żeby w Polsce zapanowała cenzura. Żądamy unieważnienia decyzji KRRiT o nałożeniu kary na stację TVN i wznowienia postępowania" - powiedział podczas konferencji prasowej w Sejmie rzecznik prasowy Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec.

Poseł Grabiec podkreślił, że "decyzja KRRiT została wydana na podstawie ekspertyzy opracowanej przez teologa i religioznawcę dr Hannę Karp. Powiedział, że pracuje ona w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, której właścicielem jest fundacja Lux Veritatis, czyli inny nadawca telewizyjny".

"Jeśli decyzja została wydana przez eksperta związanego z innym nadawcą telewizyjnym widzimy tutaj przesłanki dotyczące rażącego naruszenia prawa. Osoba zainteresowana rozstrzygnięciem nie powinna wydawać ekspertyzy, która jest podstawą wydania decyzji" - mówił Jan Grabiec.

Jak dodał, "jest to bezpośrednia przesłanka do unieważnienia decyzji KRRiT, wynikająca z Kodeksu postępowania administracyjnego. Najlepiej byłoby, gdyby KRRiT niezwłocznie wszczęła ponownie to postępowanie, wyjaśniła sprawę i odrzuciła własną decyzję, podjętą na podstawie opracowania przedstawionego przez osobę związaną z innym nadawcą".

Rzecznik Platformy Obywatelskiej zwrócił uwagę, że decyzja KRRiT ma znaczenie nie tylko dla jednej stacji telewizyjnej. "Autorka ekspertyzy, która stała się podstawą nałożenia tej kary, pisze: +to jest kara symboliczna, która będzie czerwonym światłem ostrzegawczym dla wszystkich stacji i wszystkich dziennikarzy+. To jest zapowiedź wprowadzenia w Polsce cenzury. Na to nie ma naszej zgody" - zapowiedział poseł Grabiec.

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała, że "KRRiT nakłada karę na stacje telewizyjną, dlatego, że przekazuje informacje a nie komentarze; pokazuje prawdę, która działa się przed sejmem w grudniu zeszłego roku. Jest to przykład zastraszania mediów i cenzury. "Takie kary będą bardzo źle odebrane na całym świecie".

"Ta decyzja jest ewidentnie podjęta na polityczne zamówienie w ostatniej chwili, ponieważ te wydarzenia, których dotyczyły te programy wydarzyły się prawie rok temu, a KRRiT ma rok na podjęcie jakichkolwiek działań i podjęcie decyzji" - zaznaczył z kolei były członek KRRiT Krzysztof Luft.

wł/pap


bg Image