c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_listopad_2017_2017_11_27_Siemoniak_Mroczek_Kierwiski_big.png

"Opinia publiczna w każdym tygodniu dowiaduje się o kolejnych złych sprawach w wojsku. Nazwiska z nim związane, takie jak Bartłomiej Misiewicz czy Wacław Berczyński stały się powszechnie znane. Odkładana rekonstrukcja rządu premier Szydło sprawia, że minister Macierewicz w ostatnich tygodniach jest aktywny jak gorący wulkan. Składa coraz to nowe zapowiedzi, coraz to nowe obietnice. Uważamy to za kolejny powód do tego, że powinien odejść" - powiedział podczas konferencji prasowej w Sejmie wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak.

Dodał, że "to co dzieje się w ostatnich dniach, m.in. przybierający na sile konflikt z Andrzejem Dudą, przekracza wszelkie granice". "To, co się dzieje to nie jest tylko aktywność medialna, publicystyka ale to są rzeczy, które rzutują na bezpieczeństwo Polski w przyszłych latach. Obawiamy się, że min. Macierewicz w szale ostatnich tygodni gotów jest zrobić różne rzeczy po to tylko, żeby utrzymać się na stanowisku" - wskazał.

"Jesteśmy za kontraktem na Patrioty, za współpracą z rządem USA ale nie zgadzamy się na to, żeby działo się to na złych warunkach, za kwoty, które zrujnują polski budżet" - podkreślił wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej.

"Choroba w MON osiągnęła stan krytyczny. Wszystkie szkodliwe działania, które obserwowaliśmy przez 2 lata, teraz obserwujemy w nasileniu. Konflikt Macierewicza z prezydentem rujnuje nie tylko siły zbrojne, rujnuje cały obszar spraw związanych z bezpieczeństwem" - powiedział wiceprzewodniczący Komisji Obrony Narodowej Czesław Mroczek.

Polityk dodał, że "Antoni Macierewicz, który w ostatniej chwili chce wykazać się jakimiś osiągnięciami, z pogwałceniem procedur i zdrowego rozsądku próbuje podpisywać różnego rodzaju kontrakty w zakresie pozyskiwania sprzętów, które nie służą polskim siłom zbrojnym i naszemu bezpieczeństwu".

Marcin Kierwiński podkreślił, że "Macierewicz został ministrem obrony z powodu dwóch kłamstw". "Pierwsze: Beata Szydło, które mówiła, że ministrem obrony będzie Jarosław Gowin. Trzeba było na czas kampanii schować Macierewicza, bo Polacy doskonale wiedzą jak wielkim szkodnikiem jest Macierewicz. Gdyby Beata Szydło powiedziała, że to on będzie ministrem, PiS pewnie nie wygrałby wyborów" - mówił.

"Drugie: kłamstwo smoleńskie, które od 7 lat buduje Antoni Macierewicz. Dwa ostatnie lata to kompromitacja Macierewicza na tym punkcie, to okres całkowitej bezradności jeżeli chodzi o udowadnianie różnych nadzwyczajnych tez, które były stawiane. To okres śmiesznych, żenujących badań, które prowadzili pseudoeksperci Macierewicza a przede wszystkim okres drenowania publicznych pieniędzy" - zaznaczył polityk.

"Kolejni eksperci uciekają z podkomisji, ponieważ wiedzą, że kłamstwo, które stało się fundamentem założycielskim rządu PiS i fundamentem bytności Macierewicza w rządzie, po prostu się wali. Dwa lata działania Macierewicza to brak rozliczenia się z jakiejkolwiek kłamliwej tezy. 5 grudnia podczas komisji obrony będziemy pytali gdzie jest raport pseudoekspertów Macierewicza" - dodał Marcin Kierwiński.

 


bg Image