c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_listopad_2017_2017_11_21_Kropiwnicki_Witczak_Gogowski_big.png

Projekt PiS noweli ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, który przewiduje możliwość obniżenia uposażenia parlamentarzystom, "knebluje usta opozycji i ogranicza debatę w Sejmie" - poinformowali posłowie Platformy Obywatelskiej. "To proputinowskie przepisy" - mówili.

We wtorek sejmowa komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych zajmie się projektem nowelizacji ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, który przewiduje możliwość obniżenia uposażenia parlamentarzystom za naruszenie powagi Sejmu, Senatu lub Zgromadzenia Narodowego.

Poseł Mariusz Witczak podczas konferencji prasowej w Sejmie zauważył, że "proponowane przez PiS przepisy są proputinowski" i mają na celu ograniczenie praw posłów opozycji. Projekt ustawy daje nieograniczone możliwości marszałkowi Sejmu karania posłów opozycji i kneblowania im ust".

Mariusz Witczak przekazał, że "marszałek Sejmu będzie mógł uznaniowo karać posłów w rozmaity sposób - przede wszystkim finansowo - jeżeli uzna, że zachowanie posła narusza godność Sejmu. Jest to formuła niejasna, nieostra, niekonstytucyjna".

"Marszałek Marek Kuchciński będzie mógł za stwierdzenie +panie marszałku kochany+ karać finansowo posła a za +mordy zdradzieckie+ będzie mógł odstępować od takiej kary i twierdzić, że to nie uwłacza godności Sejmu" - mówił poseł Witczak.

Poseł Zbigniew Konwiński zwrócił z kolei uwagę, że "PiS ma w Sejmie większość i może przegłosować wszystko. PiS to nie wystarczy, chce jeszcze wprowadzić nowe obostrzenia - jeżeli chodzi o udział w debacie parlamentarzystów opozycji".

Zbigniew Konwiński oświadczył, że Platforma Obywatelska "nie przestraszy się kar finansowych i dalej będzie robić swoje. Nawet, jak nas Kuchciński całkowicie pozbawi pensji".

Poseł Tomasz Głogowski powiedział, że "zapisy noweli to kolejne zwiększenie uznaniowego prawa marszałka Sejmu do nakładania kar na posłów, którzy powiedzą coś, co mu się nie spodoba, ale nie powiedzieli tego na mównicy. Marszałek mógł karać tylko parlamentarzystów, którzy uniemożliwiali prace Sejmu; teraz marszałek będzie mógł dawać kary finansowe każdemu, kto krzywo spojrzy na niego, czy skomentuje coś w sposób, który mu się nie spodoba".

Jak poinformował Wiceprzewodniczący komisji Tomasz Głogowski, "projekt nie ma na celu ochrony praw wynikających ze sprawowania mandatu posła, ale stanowi raczej próbę ograniczenia tych praw, zwłaszcza w przypadku posłów opozycji". 

wł/pap

 

 

 

 


bg Image