c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_listopad_2017_2017_11_10_Grupiski_Witczak_big.jpg

"Kiedy PiS zabiera się za ordynację wyborczą, to lepiej uważać na plecy. Nic dobrego z tego nie wyniknie i są już tego pierwsze symptomy. Projekty zostają zgłoszone w nagłym trybie bez jakichkolwiek konsultacji czy w parlamencie czy ze stroną społeczną" - powiedział podczas konferencji prasowej w Sejmie Rafał Grupiński.

"Pojawia się projekt poselski, a wiemy jak były zmieniane projekty poselskie w trakcie prac komisji, jak były rujnowane i zamieniane w ostatecznym kształcie w projekty niekonstytucyjne" - dodał polityk.

"Czymś skandalicznym jest odejście od JOW-ów. Długo pracowaliśmy i przekonywaliśmy parlamentarzystów w poprzednich kadencjach, żeby rozszerzać JOW-y w wyborach samorządowych. Udało nam się wprowadzić JOW-y w większości miast w Polsce. To jest cofanie nas do czasów, które raczej były związane z upartyjnianiem samorządu terytorialnego" - powiedział podczas konferencji Mariusz Witczak.

Polityk wskazał, że "odejście od JOW-ów to jest gest w kierunku partii politycznych, to jest próba faworyzowania w JOW-ach działaczy PiS-u".

"Próba grzebania przy ustroju PKW - absurdalne jest wprowadzanie dwóch komisji: jedna liczy głosy, druga wydaje karty. Polacy mają uzasadnioną obawę, że PiS chce wdrożyć leninowską zasadę, że nieważne jak kto głosuje, ważne jak liczy głosy" - podkreślił Mariusz Witczak.


bg Image