c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_listopad_2017_2017_11_09_ledzika_Katarasika_BIg.jpg

Platforma Obywatelska krytykuje działania władz Polskiego Radia w związku z ostatnimi odejściami dziennikarzy z programu Trzeciego PR. "Zniszczenie Trójki to zniszczenie dorobku najlepszych pokoleń dziennikarskich" - wskazała podczas konferencji prasowej w Sejmie poseł Iwona Śledzińska–Katarasińska.

Na początku listopada dziennikarze Artur Andrus i Robert Kantereit odeszli z radiowej Trójki, po tym jak zarząd Polskiego Radia nie wyraził zgody na ich dalszą współpracę z TVN24. W uzasadnieniu swojej decyzji, zarząd PR miał powołać się na stanowisko rady programowej PR z września br., w którym sugerowano, by nadawca współpracował przede wszystkim z innymi mediami publicznymi.

Wiceprzewodniczący rady programowej PR Jan Ordyński podkreślił, że "uchwała, na którą powołał się zarząd PR, została podjęta w zupełnie innej sprawie i dotyczyła propozycji kierownictwa Polskiego Radia 24, obejmującej stworzenie wspólnego programu z Telewizją Republika".

Jak mówił Jan Ordyński, "rada programowa PR oceniła we wrześniu, że publiczny nadawca projekty zewnętrzne powinien realizować w pierwszej kolejności razem z innymi mediami publicznymi, a nie nadawcami prywatnymi. To była intencja naszej uchwały, na którą teraz prezes PR Jacek Sobala powołuje się, zabraniając Robertowi Kantereitowi i Arturowi Andrusowi współpracy z telewizją TVN".

Jan Ordyński poinformował, że w minionym tygodniu odbyło się "burzliwe" posiedzenie rady programowej PR z udziałem prezesa Jacka Sobali, podczas którego prezes PR przekonywał, że źle zrozumiał stanowisko rady i że może na jego podstawie zabronić dziennikarzom Arturowi Andrusowi i Robertowi Kantereitowi współpracy z TVN24. "To czysta manipulacja" - ocenił Ordyński.

"Nie było intencji rady programowej PR, by komukolwiek zabraniać pojedynczym dziennikarzom współpracy z innymi nadawcami" - zaznaczył Jan Ordyński. Poinformował, że podczas posiedzenia rady, zaapelował do prezesa PR, by jeszcze raz rozważył swoją decyzję wobec dziennikarzy.

Poseł Iwona Śledzińska–Katarasińska przypomniała, że "radiowa Trójka, od czasów PRL-u była podmuchem wolności. W tej chwili, w niespełna dwa lata, obecnym władzom mediów +rządowych+ udaje się ten ostatni powiew wolności stłamsić. Zniszczenie Trójki to zniszczenie dorobku najlepszych pokoleń dziennikarskich".

wł/pap


bg Image