c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_listopad_2017_2017_11_09_Halicki_Suski_big.jpg

"Prawa zwierząt świadczą o naszym człowieczeństwie. Te kwestie nie mają barwy politycznej, przynależności klubowej. Zespół przyjaciół zwierząt pracuje w ponadpartyjnym składzie, zgodnie. Miał współprzewodniczących zarówno z rządowej jak i opozycyjnej strony właśnie dlatego, że zawsze w tej materii można było uzyskać ponadpartyjną zgodę, chociaż nie obejmującą w stu procentach swoimi rozwiązaniami pełnej akceptacji tej izby" - powiedział wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Andrzej Halicki.

Polityk dodał, że chciał "podziękować Jarosławowi Kaczyńskiemu, że jako osoba wrażliwa w tej materii, uruchomił proces legislacyjny, który wypracowali członkowie zespołu przyjaciół zwierząt".

"Ale niestety PiS i w tej kwestii postąpiło nie fair. Broniąc praw zwierząt zachowujmy się fair wobec siebie, bo akurat w tym obszarze można zbudować ponadpartyjną zgodę. W tym jednym pokażmy, że jest to możliwe" - wskazał Andrzej Halicki.

"Od początku tej kadencji Parlamentarny zespół przyjaciół zwierząt pracował nad nowelizacją ustawy. Zawsze podkreślaliśmy, że krzywda zwierząt nie ma barw politycznych. Ten projekt wypracowany, wygładzony jakie dwa tygodnie temu mógł zostać złożony wspólnie, ale jak widzimy, PiS zastosowało wybieg - złożyło ten projekt dwa dni temu. W mediach pojawiły się informacje, że autorstwa posłów PiS" - mówił przewodniczący Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt Paweł Suski.

"Chcemy z tego miejsca zdementować tą informację, bo to zespół przygotował projekt i dziś złożymy ten projekt jeszcze raz ale z małą poprawką, ponieważ dziś od rana trwa debata na temat zakazu hodowli zwierząt w celu uzyskania futer. Tam znalazł się błąd. W projekcie, który zawisł na stronach Sejmu nie ma vacatio legis czyli tak naprawdę ta branża musiałaby przestać istnieć 30 dni po wejściu w życie czyli od 1 lutego 2018 r. My proponujemy vacatio legis. Jest to niezwykle istotne z punktu widzenia tej branży" - dodał polityk.

"Bądźmy ludźmi i przyjmijmy ten projekt, ale on musi być rozsądny. Ci ludzie, którzy tam pracują, którzy prowadzą te fermy od 1 lutego stracą środki do życia. Na to nie możemy pozwolić. Rozumiemy, że ludzie zaangażowali swoje pieniądze i całe swoje życie. W naszym projekcie rozwiązanie jest na tyle rozsądne, że pozwoli na spłacenie kredytów, na przebranżowienie się, na znalezienie nowej pracy - zmiany takie, które spowodują, że ci ludzie nie zostaną bez środków do życia" - wskazała podczas konferencji posłanka Nowoczesnej Ewa Lieder.

"W tym projekcie najistotniejszymi kwestiami jest karanie za bestialskie działanie wobec zwierząt ale także kwestia psów na łańcuchach i kwestia zwierząt futerkowych, czyli zakaz hodowli na futra zwierząt futerkowych z vacatio legis 4-letnim o którym traktował projekt zespołu przyjaciół zwierząt"- podkreślił Andrzej Halicki.


bg Image