c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_pazdziernik_2017_19.10.2017_Kluzik_Kierwiski_Tomczyk_big.png

Platforma Obywatelska zamierza złożyć do sądu zażalenie na decyzję prokuratury, która podjęła decyzję, że nie będzie śledztwa w sprawie zmanipulowania wyników badań Wojskowej Akademii Technicznej przez podkomisję smoleńską. Zawiadomienie w tej sprawie złożyli w czerwcu posłowie Platformy.

W czerwcu politycy Platformy złożyli do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez działającą przy MON podkomisję badającą przyczyny katastrofy smoleńskiej. Zarzucili jej fałszerstwo intelektualne, polegające na zmanipulowaniu, w filmie zaprezentowanym 10 kwietnia 2017 r., wyników badań dotyczących przyczyn katastrofy smoleńskiej, które na zlecenie podkomisji przeprowadziła Wojskowa Akademia Techniczna.

"Doniesienie to złożyliśmy, ponieważ byliśmy głęboko przekonani, że doszło do poważnego przestępstwa, że opinia publiczna została celowo zmanipulowana, że Polacy zostali celowo okłamani. Dalej podtrzymujemy tą decyzję. Opinia, że doszło do przestępstwa jest jak najbardziej słuszna" - powiedział na konferencji prasowej w Sejmie poseł Marcin Kierwiński.

Poinformował, że "Platforma otrzymała właśnie pismo od prokuratury, z którego wynika, że śledczy nie zamierzają wszcząć postępowania w tej sprawie. Uzasadnienie jest dość długie, ale sprowadza się tak naprawdę do jednej kwestii: prokuratura stara się przekonać nas, że film dokumentalny, który został zaprezentowany 10 kwietnia, to nie jest dokument w rozumieniu Kodeksu karnego".

Jak wskazywał dalej poseł Kierwiński, "tego typu interpretacja prokuratury jest całkowicie nieprawdziwa, szkodliwa, pokazująca że prokuratura chroni kłamstwa. Dlatego na to postanowienie będziemy składać zażalenie do sądu. Nie pozwolimy, aby podkomisja pana Macierewicza kłamała publicznie, aby manipulowała opinią publiczną. Jeżeli interpretacja prokuratury byłaby do zaakceptowania, oznaczałoby to, że funkcjonariusz publiczny, w sposób dowolny, może okłamywać Polaków, może mówić wszystko, nie ponosząc za to żadnych konsekwencji i odpowiedzialności. Na to przyzwolenia być nie może".

Joanna Kluzik-Rostkowska dodała, że "Platforma oczekuje zwołania posiedzenia sejmowej komisji obrony narodowej. Domagamy się tego, żeby Antoni Macierewicz zjawił się na tej komisji i przedstawił nam wyniki prac podkomisji".

"Podkomisja Antoniego Macierewicza pracuje już 20 miesięcy i tak naprawdę nic nie wiemy na jej temat, oprócz tego, że Antoni Macierewicz raz na jakiś czas częstuje nas bardzo fantastycznymi opowieściami o tym co też pod Smoleńskiem mogło się wydarzyć, w związku z tym domagamy się tego, żeby Antoni Macierewicz przyszedł na komisję obrony narodowej i przedstawił wyniki pracy tej podkomisji" - powiedziała poseł Kluzik-Rostkowska.

Jak dodała, "posłowie Platformy Obywatelskiej chcą też poznać koszty prawie dwóch lat funkcjonowania podkomisji smoleńskiej. Oczekują również, że w obradach komisji obrony narodowej weźmie udział szef MSZ Witold Waszczykowski. Chcielibyśmy się dowiedzieć, co pan minister Waszczykowski zrobił w sprawie wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, czy umiędzynarodowił to śledztwo tak, jak to zapowiadał".

wł/pap


bg Image