c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_pazdziernik_2017_11.10.2017_Kopacz_Arukowicz_Grodzki_big.png

"Tak się kończy arogancja władzy i brak zdolności do prowadzenia dialogu" - Ewa Kopacz skomentowała środowe rozmowy rządu z lekarzami rezydentami. Medycy wznowili po południu trwający od ponad tygodnia strajk głodowy.

Wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej przypomniała propozycję partii, która mogłaby rozwiązać obecną sytuację. "Pokazaliśmy 135 milionów złotych - dzisiaj można jednym ruchem i decyzją ministra zmienić plan finansowy Funduszu Pracy i wypłacić tym ludziom podwyżki, o które w tej chwili walczą" - podkreśliła Ewa Kopacz.

Jak zauważyła Wiceprzewodnicząca Kopacz, Beata Szydło "nie wypełniła dziś swojej roli jako premiera, który dba o bezpieczeństwo Polek i Polaków". "Ci młodzi ludzie nie chcą już obietnic, nie chcą powoływania kolejnego zespołu. Dzisiaj mówią: dajcie nam próbkę tego, że jesteście wiarygodni. Tej próbki niestety pani premier im dać nie chce" - mówiła.

Bartosz Arłukowicz podkreślił, że spodziewał się takiego scenariusza, jaki ma miejsce obecnie. Zarzucił ministrowi zdrowia, że nie ma żadnych kompetencji do rozwiązania problemu strajku lekarzy rezydentów. "Okazało się, że 9 dni głodówki zaskutkowało próbą zmanipulowania tych lekarzy próbą zbudowania kolejnego zespołu" - powiedział Przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia.

Poseł poinformował, że "posłowie Platformy złożyli do marszałka Sejmu wniosek o to, by najbliższe posiedzenie komisji zdrowia odbyło się w trybie wyjazdowym, tak by posłowie mogli porozmawiać z głodującymi lekarzami. I po to, żeby na posiedzeniu komisji zmusić premiera rządu do tego, żeby podjął jakiekolwiek jasne, precyzyjne decyzje w tej sprawie".

Przypomniał, że trwający od ponad tygodnia w hallu głównym Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie protest będzie tematem czwartkowej informacji w Sejmie. "Będziemy oczekiwali od pani premier jasnych, rzetelnych wyjaśnień. I od razu mówimy: żadnej PiS-owskiej propagandy. Fakty i decyzje - kiedy rezydenci będą mogli odstąpić od swej głodówki" - powiedział poseł Arłukowicz. "To jest rzecz niedopuszczalna z czym mamy w tej chwili do czynienia" - zauważył.

Platforma oczekuje też posiedzenia rządu w sprawie protestu lekarzy, ponieważ ministrowie rządu Szydło "nie potrafią się ze sobą w żaden sposób skomunikować". "Jeden zwala winę na drugiego i jeden nie może bardziej od drugiego. I pani premier - jak się okazuje - też nie może tych ministrów ze sobą skoordynować" - powiedział poseł Bartosz Arłukowicz.

wł/pap 


bg Image