c_710_0_16777215_00_images_5.10.2017_Augustynowska_Golbik_Halicki_big.png

"Dzisiaj kobiety zostały poddane represjom. Przypominają mi się takie sytuacje, kiedy do naszych mieszkań wchodziła milicja w latach 80-tych tylko dlatego, że ktoś myśli inaczej, że ktoś organizuje się oddolnie i chce reprezentować społeczeństwo, które oczekuje ochrony swoich praw obywatelskich" - powiedział o represjach policji względem organizatorów Czarnego Wtorku podczas konferencji prasowej w Sejmie poseł Andrzej Halicki. "Platforma Obywatelska nie zostawi kobiet w sytuacji szantażu i represji. Biuro Interwencji Obywatelskich i pomoc prawna wszystkim represjonowanym będzie udzielana w miarę potrzeb i próśb o tę pomoc" - deklarowali jednocześnie posłowie Platformy Obywatelskiej.

Wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Andrzej Halicki zwracał uwagę, że "mamy nie tylko zdemolowany system demokratycznego porządku prawnego, ale zaczynamy mieć ustrój, który zaczyna przypominać żywcem PRL. Wchodzenie do domów, biur, szykanowanie i represjonowanie przypomina próbę dyscyplinowania Polaków przez PRL-owski reżim".

Poseł Joanna Augustynowska powiedziała, że "informacje, które dotarły do nas, o skoordynowanej akcji policji, która miała miejsce na terenie biur Centrum Praw Kobiet oraz Stowarzyszenia BABA w Łodzi, Poznaniu, Warszawie i Zielonej Górze są skandaliczne i pokazują, że PiS i rząd chce zastraszyć polskie kobiety".

"Wybrany termin na tę akcję - dzień po Czarnym Wtorku, jest sygnałem dla tych organizacji, żeby przestały interesować się równouprawnieniem kobiet, przestały pomagać kobietom, co jest dla nas absolutnie niedopuszczalne. Zostało ustalone w jakim celu policja weszła na teren tych organizacji. Przyszli po dokumenty, zabrali komputery, zabezpieczyli dyski, dane dotyczące dofinansowania, które te organizacje otrzymały w latach 2012-2015 od Ministra Sprawiedliwości. Jest to dla nas duże zdziwienie, ponieważ kopie tych dokumentów znajdują się w Ministerstwie Sprawiedliwości" - mówiła poseł Augustynowska.

Poseł dociekała, "czego tak naprawdę policja szuka w siedzibach tych organizacji. W 2016 roku Patryk Jaki powiedział, że nie ma żadnych zastrzeżeń co do finansowania w tym okresie. Powiedział też, że nie będzie dalszych dofinansowań dla Centrum Praw Kobiet, ponieważ ta organizacja nie zajmuje się prawami mężczyzn. Widząc to, co się dzieje w rządzie, w jaki sposób ideologia PiS-u wpływa na prawa kobiet, można powiedzieć, że jest to pogrożenie palcem dla organizacji, które są jedyną deską ratunku dla kobiet, które doznają przemocy".

Zapowiadając działania, jakie podejmie Platforma Obywatelska w tej sprawie, poseł Marta Golbik powiedziała, że "złożymy interpelacje ws. skandalicznego zastraszania kobiet, zadamy pytanie ws. bieżących na najbliższym posiedzeniu Sejmu oraz złożymy wniosek o informację rządu. Chcemy aby Beata Szydło, która jest kobietą, powiedziała czy to, co dzieje się obecnie, co wykonuje minister Błaszczak, dzieje się za jej zgodą. PiS od dwóch lat działa przeciwko kobietom - brak finansowania in vitro, tabletka 'dzień po' na receptę. Wszystkie te działania skłaniają ludzi w przestrzeni publicznej do coraz ostrzejszych wypowiedzi przeciwko kobietom".


bg Image