c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_wrzesien_2017_8.09.2017_Kierwiski_Tomczyk_Witczak_big.png

Posłowie Platformy Obywatelskiej poinformowali podczas konferencji prasowej w Sejmie, że kampania Polskiej Fundacji Narodowej dotycząca zmian w wymiarze sprawiedliwości, będzie czystą propagandą. Jak wskazywali, finansowana ze środków Skarbu Państwa Fundacja będzie "oszukiwała Polaków za ich własne pieniądze".

Marcin Kierwiński powiedział, że tłumaczenie prezesa Fundacji, Cezarego Jurkiewicza "jest kuriozalne". "Pan prezes Jurkiewicz próbował udowodnić nam wszystkim, że pieniądze ze Skarbu Państwa, to nie są pieniądze publiczne, ale pieniądze PiS-owskie. Na tym polega problem tej władzy. Oni nie traktują pieniędzy publicznych jako własności całego społeczeństwa, ale jako swoją prywatną własność, z której mogą do woli korzystać" - podkreślił poseł Platformy Obywatelskiej.

Posel Kierwiński dodał też, że "kampania będzie polegała na szkalowaniu Polski za polskie pieniądze".

Cezary Tomczyk zauważył, że mamy do czynienia z "gigantyczną aferą". "Mieliśmy mieć fundację, która promuje polskie interesy zagranicą, a mamy fudację, która promuje interesy PiS-u w naszym kraju" - mówił.

Mariusz Witczak recenzował kampanię PFN jako "nieuzasadniony transport środków publicznych, które będą budowały tarczę ochronną dla PiS-u". "To jest sytuacja niewątpliwie bulwersująca, bo będzie kosztowała polskiego podatnika miliony złotych" - podkreślał.

Jak wyjaśniał poseł Witczak, sytuacja związana z kampanią "przypomina mechanizmy nieuzasadnionych transferów finansowych, a nawet prania pieniędzy". "To jest rzecz, na którą się zgodzić nie możemy. Niestety pani premier, PiS, przenosi nas w taki wariant putinowski, tak się dzieje w Rosji putinowskiej" - mówił.

Poseł Tomczyk poinformował także, że Platforma Obywatelska rozważy kroki prawne, w tym zawiadomienie do prokuratury. "Niech ci wszyscy, którzy dziś dokonują tych wielkich transferów finansowych pamiętają, że do tych wszystkich spraw trzeba będzie wrócić. Jeśli nie teraz, to za dwa lata" - zapowiedział.

wł/pap


bg Image