c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_sierpien_2017_29.08.2017_Thun_Gawlowski_big.png

"Każdy, kto nie przestrzega zasad praworządności, musi liczyć się z konsekwencjami" – mówili we wtorek w Sejmie posłowie Róża Thun i Stanisław Gawłowski, którzy odnieśli się do stanowiska Komisji Europejskiej ws. stanu praworządności w Polsce. Według posłów „wymiana listów między Komisją Europejską, a polskim rządem oddala Polskę od Unii Europejskiej".

Europoseł Platformy Obywatelskiej Róża Thun wskazywała podczas konferencji, że „sytuacja jest niezwykle poważna, bo rząd PiS robi wszystko, żeby Polskę w UE izolować”.

„PiS budować potrafi tylko na konflikcie, tylko na takim poczuciu osaczenia, gdzie wszyscy są źli, a my musimy się bronić. To jest coś niezwykle destrukcyjnego” - zauważyła europoseł, dodając że "przykładem izolowania Polski jest także kwestia pracowników delegowanych".

Jak poinformowała Róża Thun "500 tys. polskich pracowników delegowanych może stracić pracę, a rząd PiS wykazuje zerową aktywność w tej sprawie. Dzisiaj spraw się nie załatwia w ogóle, dialogu nie ma właściwie wcale, rząd Polski obraża nie tylko instytucje europejskie, ale również władze krajów sojuszniczych z UE i to będzie miało opłakane skutki”.

Sekretarz Generalny Platformy Obywatelskiej Stanisław Gawłowski podkreślił, że "PiS wykorzystuje również prawo europejskie do załatwiania swoich krajowych problemów, np. wykorzystując ustawę dotycząca gospodarki odpadami opakowaniowymi, która nakłada kolejna daninę w postaci 1,4 mld zł. PiS powołuje się na prawo unijne, ale to prawo mówi o tym, że to kraj członkowski decyduje o systemie opłat. W związku tym opłata mogłaby wynosić 1,4 mln zł rocznie, a nie 1,4 mld zł oraz zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2019 roku, jak nakazuje prawo unijne".

Jak zaznaczył poseł "PiS wprowadza to prawo rok wcześniej, aby złupić pieniądze z kieszeni Polaków. Do tej pory wszystkie pieniądze pobierane z tytułu opłat lub kar na rzecz środowiska, trafiały do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej lub do Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Jednak na wniosek wicepremiera Mateusza Morawieckiego, pieniądze te będą przekazywane bezpośrednio do budżetu państwa, aby pokryć populistyczne obietnice rządu. PiS pod przykrywką prawa europejskiego wprowadza kolejny parapodatek, którym obciąży obywateli".

wł/pap


bg Image