c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_sierpien_2017_24.08.2017_Trzaskowski_Gajewska_big.png

„Zapowiada się kolejna odsłona państwa PiS - państwa inwigilacji i kontroli. Nowe przepisy, które rząd szykuje do walki z nieprawdziwymi informacjami w internecie, doprowadzą do cenzury” – powiedział poseł Rafał Trzaskowski z Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Poseł odniósł się w ten sposób do artykułu w „Gazecie Wyborczej” informującym o tym, że „rząd szykuje przepisy do walki z nieprawdziwymi informacjami w internecie i dzięki temu łatwiej zniszczy wydawców, zabierze niezależność Facebookowi i odda władzę nad internetem podległym sobie urzędnikom”.

Rafał Trzaskowski, przypomniał, że „to kolejna odsłona państwa PiS - państwa inwigilacji i kontroli". Kilka miesięcy temu mieliśmy już do czynienia ze „skandalicznym inwigilowaniem opozycji i wszystkich niepokornych pod Sejmem”. „To jest łamanie podstawowych zasad demokracji" – dodał.

Poseł zwrócił uwagę, że „próba wprowadzenia przez PiS kontroli w internecie, mimo być może pozytywnych intencji minister cyfryzacji Anny Streżyńskiej, skończyć się może tylko i wyłącznie źle". „Dlatego, że wszędzie tam, gdzie rząd próbuje ingerować w treści w internecie, doprowadza to do cenzury" – zasygnalizował.

Jako przykład polityk podał „model chiński, w którym rząd próbuje dyktować firmom, co mogą pokazywać, co nie, gdzie rząd buduje specjalne zapory, po to, żeby niektóre serwisy społecznościowe nie mogły w danym państwie funkcjonować”. Rafał Trzaskowski wyraził zaniepokojenie, że „patrząc na proponowane zapisy ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, można mieć dokładnie tego typu obawy, że rząd będzie próbował cenzurować treści, które będą przekazywane w internecie".

„To internauci powinni regulować to, co dzieje się w internecie, a nie rząd PiS. Do rządu PiS "nie można mieć żadnego zaufania, że zrobi to w zgodności z prawami obywatelskimi" – zaznaczył poseł.

Kinga Gajewska-Płochocka z Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii wyjaśniła, że „nowe przepisy, które przygotowuje PiS, mają być biczem dla niepokornych internautów". „PiS widzi, że młodzi ludzie coraz częściej protestują, wychodzą na ulice, wyrażają swoje poglądy, tworzą grafiki, również protestują w internecie. PiS chce kontrolować to, co młodzi ludzie będą wrzucali do internetu" – dodała.

wł/pap


bg Image