c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_sierpien_2017_16.08.2017_Furgo_Mroczek_big.png

Posłowie Platformy Obywatelskiej zwrócili się podczas konferencji prasowej w Sejmie do premier Beaty Szydło o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej na terenach zniszczonych przez nawałnice. Czesław Mroczek i Grzegorz Furgo dociekali też, dlaczego do likwidacji skutków nawałnic rząd nie uruchomił wojskowych jednostek odbudowy, stworzonych w 2014 roku.

Poseł Grzegorz Furgo podkreślił, że ma "duże pretensje do wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha, że jeszcze nie zawnioskował o stan klęski żywiołowej. Tam jest koszmar, tam jest klęska żywiołowa, ci ludzie sobie sami nie dadzą z tym rady".

Jak zauważył, "na terenach zniszczonych przez nawałnice, powinien być wprowadzony stan klęski żywiołowej. Wprowadzenie stanu klęski żywiołowej przyspieszy procedury i ułatwi poszkodowanym mieszkańcom dostęp do pomocy".

Poseł Furgo zaapelował również o uproszczenie procedur przy przyznawaniu pomocy finansowej poszkodowanym oraz o podjęcie decyzji ws. pomocy prywatnym właścicielom lasów. "Trzeba jak najszybciej pomóc im zebrać powalone drzewa oraz skupić je" - zaznaczył. Poseł zwrócił uwagę, że sprzątanie szkód po nawałnicach może trwać latami, przez co zasugerował, by "zmuszono największego ubezpieczyciela, jakim jest PZU, aby na terenach objętych zniszczeniami, zaczęli pojawiać się likwidatorzy szkód".

Poseł Czesław Mroczek wskazywał, że "mieszkańcy wielu miejscowości dotkniętych zniszczeniami, wciąż potrzebują elementarnej pomocy, m.in. związanej z zaopatrzeniem w prąd i wodę".

"Dwa lata temu osiągnęły gotowość do działania wojskowe jednostki odbudowy. Dziesięć takich jednostek w skali kraju, budowanych przez kilka lat, dedykowanych właśnie do takich sytuacji i działań" - przypomniał Czesław Mroczek. "Dlaczego te jednostki nie zostały uruchomione?" - pytał wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

wł/pap

 

 


bg Image