c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_5.07.2017_Budka_Wjcik_big.png

"Szef MSWiA Mariusz Błaszczak stchórzył nie stawiając się we wtorek na posiedzeniu Komisji Administracji Spraw Wewnętrznych, która zajmowała się wnioskiem o jego odwołanie" - powiedział podczas konferencji prasowej Wiceszef Gabinetu Spraw Wewnętrznych i Administracji w Gabinecie Cieni Platformy Obywatelskiej, Marek Wójcik. "To sytuacja zupełnie bez precedensu" - dodał.

"Na posiedzeniu Komisji Administracji Spraw Wewnętrznych, która miała opiniować odwołanie ministra Błaszczaka doszło do sytuacji niebywałej. Nie tylko nie stawił się na komisji minister Błaszczak, ale również żaden przedstawiciel rządu" - podkreślił poseł Marek Wójcik.

Poseł zaznaczył, że "mamy do czynienia z tchórzostwem ze strony ministra Błaszczaka, który boi się odpowiadać na pytania posłów z merytorycznej komisji. Minister boi się odpowiadać na pytania dotyczące własnej bezczynności w sprawie Igora Stachowiaka, ale także o sytuację, do której doprowadziły polskie służby mundurowe".

Szef Gabinetu Spraw Wewnętrznych i Administracji, Borys Budka zwrócił uwagę, że procedura parlamentarna, która przewidziana jest w tego typu sytuacjach uniemożliwia zadawanie pytań na sali sejmowej podczas debaty nad wnioskiem. Poseł zauważył, że "Mariusz Błaszczak świadomie ucieka przed tymi pytaniami, bo wie doskonale, że nie potrafiłby odpowiedzieć na to, o co Polacy pytają od wielu miesięcy".

Jednocześnie zapowiedział, że podczas debaty nad wnioskiem Platformy Obywatelskiej o wotum nieufności wobec ministra Mariusza Błaszczaka będzie zadawał wszystkie te pytania, które posłowie przygotowali na wtorkową komisję. Borys Budka zwrócił uwagę, że "rząd stchórzył, Mariusz Błaszczak stchórzył i nigdy w historii taka sytuacja nie miała miejsca".

Platforma Obywatelska złożyła wniosek o wotum nieufności wobec szefa MSWiA na początku czerwca. Według Przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Grzegorza Schetyny, Błaszczak ponosi odpowiedzialność "za karygodne rzeczy, jakie dzieją się w polskiej policji". Chodzi o sprawę śmierci Igora Stachowiaka na komisariacie we Wrocławiu w maju 2016 r.

wł/pap


bg Image