c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_czerwiec_2017_29.06.2017_Grodzki_Rotnicka_big.png

„250 tysięcy ludzi na 437 tysięcy pracujących w służbie zdrowia podpisało się pod projektem obywatelskim, który zakładał realne podwyżki. Rząd przygotował jednak swoją wersję, która była nie do zaakceptowania dla środowisk medycznych. Po pierwsze dlatego, że obciąża szpitale kwestią tych regulacji, rozciąga je w czasie do roku 2022 i skala tych regulacji jest dalece niezadowalająca” – mówił podczas konferencji prasowej na temat pseudopodwyżek w służbie zdrowia senator Tomasz Grodzki.

Szef Gabinetu Zdrowia w Gabinecie Cieni Platformy Obywatelskiej wskazując na dysproporcje w płacach w służbie zdrowia w Europie zauważył, że zaproponowana przez ministra Konstantego Radziwiłła ustawa „to tak, jakby na gmachu ministerstwa wywiesić transparent +Młodzi ludzie, młodzi lekarze, młode pielęgniarki, nie macie czego tu szukać, ponieważ wszystkie inne kraje Europejskie płacą wam więcej, włącznie z Rumunią, która w tej chwili płaci lekarzom dwa razy więcej niż w Polsce+”. 

Jadwiga Rotnicka zwróciła uwagę na inny aspekt problemu płac w polskim systemie medycznym: „nie tylko zlekceważono stronę społeczną, ale zlekceważono całe rzesze pielęgniarek i całego personelu pomocniczego medycznego. To osoby, których średnia wieku dobiega 50 lat, czyli w najbliższym czasie będzie coraz mniej pielęgniarek chociażby z tego powodu, że młode kobiety nie podejmują tego zawodu z racji na bardzo niskie zarobki”.

Senatorowie wezwali rząd do podjęcia w tej kwestii dialogu ze środowiskami medycznymi, począwszy od lekarzy, pielęgniarek, ratowników na Solidarności kończąc. 


bg Image