c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_czerwiec_2017_28.06.2017_Grodzki_Gadek_big.png

"Oddziały NFZ ogłosiły dziś sieć szpitali, aczkolwiek jeżeli się przyjrzeć szczegółom to w wielu szpitalach część oddziałów wchodzi do sieci, część nie, a część jednostek - zwłaszcza prywatnych, monospecjalistycznych - również w sieci się nie znalazła" - powiedział podczas konferencji prasowej w Sejmie minister zdrowia w Gabinecie Cieni PO Tomasz Grodzki.

Polityk dodał, że niezwykle trudno obliczyć ile szpitali nie znalazło się w sieci, ponieważ NFZ opublikował tylko te, które w sieci się znalazły". "Dyrektorzy szpitali nadal nie wiedzą jakie będzie finansowanie w tej sieci. Nikt nie wie kiedy i na jakich zasadach będą podpisywane kontrakty na brakujące oddziały szpitalne. Mamy kolejny etap chaotycznego wprowadzania niezwykle ważnych regulacji zmieniających rzeczywistość służby zdrowia, które poprzez chaos, poprzez zmniejszenie liczby jednostek odbiją się niekorzystnie przede wszystkim dla pacjentów" - zaznaczył Tomasz Grodzki.

Wiceminister zdrowia w Gabinecie Cieni PO Lidia Gądek mówiła, że "sieć szpitali to przede wszystkim problem dla pacjenta, który dzisiaj przyzwyczajony jest do tego, że korzysta z usług danej poradni, danego oddziału szpitalnego w swojej przewlekłej chorobie". "Dzisiaj okazuje się, że w tym zamieszaniu części szpitali czy części oddziałów po prostu nie będzie" - wskazała.

"W tym systemie przede wszystkim będzie zagubiony pacjent. Na szpitale nakładane są dodatkowe obowiązki. Jeden z wymogów to świadczenie usług z zakresu nocnej i świątecznej opieki medycznej. To, co dzisiaj jest świadczone w większości przez lekarzy POZ, będą musiały świadczyć szpitale, co prawdopodobnie zwiększy chaos i długość oczekiwania w szpitalnych oddziałach ratunkowych" - zaznaczyła Lidia Gądek.

"Beata Szydło mówiła, że będzie konsultować wszystko ze społeczeństwem. Zmiany w fatalnej ustawie wprowadzone zostały tylko i wyłącznie pod wpływem presji. To protesty zjednoczonej opozycji, środowisk medycznych i pacjenckich spowodowały, że część placówek, które potencjalnie nie mogły być w tej sieci, znalazły się w niej" - podkreśliła.

Podczas konferencji prasowej w Sejmie posłowie Lidia Gądek i Tomasz Grodzki odnieśli się również do kwestii braku znieczuleń ogólnych przy biopsjach szpiku u dzieci.

"Apelujemy do ministra zdrowia aby w drodze rozporządzenia jak najszybciej uregulował kwestię znieczulenia podczas biopsji szpiku u dzieci do 18-go roku życia tak, aby ten zabieg był dla dzieci możliwie najmniej traumatyczny, niebolesny. W praktyce sprowadza się to do krótkiego znieczulenia ogólnego. Oszczędzanie na bolesnej, niezwykle traumatycznej dla dzieci procedurze powinno być jak najszybciej zakończone" - apelował Tomasz Grodzki.

Lidia Gądek zauważyła, że "minister dał zielone światło do tego, wycofując się ze standardów opieki okołoporodowej, ze znieczulenia okołoporodowego". "Minister powiedział: niech was boli, to zmniejsza przecież koszty i obciążenia placówek medycznych. Nie wolno nam do tego dopuścić, polskie dzieci nie mogą cierpieć" - podkreśliła.

wł/pap


bg Image