c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_czerwiec_2017_13.06.2017_Niedziela_Gawlowski_big.png

„Minister Gróbarczyk przy cichym zezwoleniu ministra Jurgiela chce zabrać hodowcom karpi w Polsce około 100 mln euro rekompensat wodno-środowiskowych. Będzie to dla hodowli karpia polskiego absolutną klęską" – powiedziała Dorota Niedziela, szefowa Gabinetu Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Gabinecie Cieni.

Posłanka podkreśliła podczas konferencji prasowej, że „zabieranie pieniędzy hodowcom ryb słodkowodnym i przekazywanie ich m.in. na inwestycje związane z budową i rozbudową portów, nie ma nic wspólnego z logiką”. Zwróciła również uwagę, że „hodowcy karpia zwracają się z prośbą do ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela o wpłynięcie na decyzje ministra Marka Gróbarczyka, który ich zdaniem chce te pieniądze zabrać na tworzenie nowych inwestycji".

Dorota Niedziela przypomniała, że „odebranie pieniędzy rybakom śródlądowym jest sprzeczne z obowiązującą Strategią rozwoju rybołówstwa i akwakultury przyjętymi do realizacji w latach 2014-2020 wraz z Programem Operacyjnym Rybactwo i Morze”. Posłanka zaznaczyła, że „rząd Platformy Obywatelskiej wywalczył gigantyczną kwotę na dalszy rozwój akwakultury śródlądowej w Polsce”. „Są to czwarte co do wielkości dotacje 350 mld euro na rybołówstwo i morze, z tego 92 mln to rekompensaty wodno-środowiskowe dla hodowców karpia" - zauważyła. Posłanka podkreśliła że „dzięki tym działaniom Polacy mogli jeść polskiego, taniego, wyhodowanego w polskich ekologicznych warunkach karpia na Wigilię”. „Czy rząd PiS w ramach rzekomo dobrych relacji z Chinami chce Polakom na Święta Bożego Narodzenia zafundować karpia importowanego z Chin?” – pytała Dorota Niedziela podczas konferencji.

Stanisław Gawłowski podkreślił, że „decyzje, które podjął minister Gróbarczyk doprowadzą do bankructwa tysięcy rybaków w Polsce”. „Wsparcie, które ma być przeznaczone dla rybołówstwa polskiego w tym momencie nie jest możliwe, bo wymagana jest zgoda Komisji Europejskiej na przeniesienie pieniędzy z jednej grupy do drugiej, czyli od rybaków śródlądowych do rybaków morskich. Proces ten będzie trwał długo i zakończy się negatywnie" – wyjaśnił przewodniczący Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.

wł/pap

 


bg Image