c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_czerwiec_2017_7.06.2017_Golbik_Myrcha_Gajewska_Wielichowska_big.png

Jako przejaw wojny ideologicznej PiS z Jurkiem Owsiakiem oraz próbę upolitycznienia festiwalu określili posłowie Platformy Obywatelskiej. Dociekali, odnosząc się do słów Mariusza Błaszczaka, że opinia policji w sprawie Przystanku Woodstock będzie negatywna, skąd szef MSWiA wie, że organizatorzy nie otrzymają pozytywnej opinii służb?

Monika Wielichowska powiedziała, że słowa Błaszczaka to "cały czas trwająca wojna ideologiczna PiS z Jurkiem Owsiakiem". "Skąd minister Błaszczak już teraz wie, że ten festiwal nie będzie dobrze zabezpieczony?" - pytała.

Marta Golbik mówiła, że "chcemy zapytać ministra Błaszczaka, skąd wie, że opinia służb będzie negatywna, bo jeszcze jej nie ma. Skąd wie, że organizatorzy nie otrzymają opinii służb bezpieczeństwa?" - pytała posłanka. Jej zdaniem, szef MSWiA "zamiast toczyć wojnę z Owsiakiem", powinien z nim porozmawiać, jak dobrze zorganizować Przystanek Woodstock. Przypomniała, że na festiwalu nie dzieje się nic złego.

Jako kolejny argument, za odwołaniem ministra określiła słowa Błaszczaka poseł Kinga Gajewska. "Jeżeli nie jest pan w stanie zapewnić bezpieczeństwa na Woodstocku, to niech się pan poda do dymisji" - apelowała. "Pytanie, czy będzie zakazywał również organizowania pielgrzymek oraz meczów? Wszystkich imprez masowych, czy tylko tych, które będzie organizował Owsiak?" - zastanawiała się.

W opinii Arkadiusza Myrchy, minister Błaszczak "nie dba o interes Polek i Polaków". "Jeżeli premier Szydło jest zainteresowana, żeby w sposób realny dbać o bezpieczeństwo Polek i Polaków, nie powinna dłużej utrzymywać w składzie Rady Ministrów Mariusza Błaszczaka" - mówił.

wł/pap


bg Image