c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_maj_2017_26.09.2016_Kluzik_Tomczyk_big.png

Posłowie Joanna Kluzik-Rostkowska i Cezary Tomczyk zaprezentowali podczas briefingu prasowego w Sejmie wyniki kolejnej kontroli dokumentów w Ministerstwie Obrony Narodowej związanych z postępowaniem na zakup helikopterów dla wojska. Dokumenty świadczą o tym, że były szef rządowej podkomisji ds. katastrofy smoleńskiej dr Wacław Berczyński miał wpływ na zakończenie rozmów z Airbus Helicopters na dostawę helicopterów Caracal, do czego przyznał się w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej”.

Pierwszy z zaprezentowanych dokumentów to pismo sygnowane przez dyrektora Centrum Operacyjnego MON, płk. dypl. Kazimierza Bednorza do wiceszefa MON Bartosza Kownackiego. W którym znajduje się zapis, że "dostęp do dokumentacji postępowania na pozyskanie śmigłowców wielozadaniowych (...) w okresie od 16 listopada 2015 r. do 27 kwietnia 2017 r. (...) posiadali: dyr. Bartłomiej Misiewicz, pan Kazimierz Nowaczyk, dr Wacław Berczyński". Posłowie przedstawili również kopie dokumentów, zawierających upoważnienia wydane przez Antoniego Macierewicza dla Wacława Berczyńskiego, Kazimierza Nowaczyka i Bartłomieja Misiewicza "do dostępu informacji niejawnych oznaczonych klauzulą +ściśle tajne+ w zakresie niezbędnym do wykonywania zadań służbowych na zajmowanym stanowisku". Z zapisów znajdujących się w dzienniku ewidencyjnym Centrum Operacyjnego MON, wynika, że „dr Berczyński miał dostęp do dokumentów dotyczących postępowania za pozyskanie śmigłowców wielozadaniowych" w okresie od 26 stycznia 2016 r. do 21 września 2016 r.”.

Joanna Kluzik-Rostkowska wyjaśniła, że parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej, którzy uczestniczyli w kontroli dokumentów w MON, zapoznali się notatkami, z których wynika, że „dr Berczyński brał udział 2 lutego 2016 r. w Paryżu w rozmowach Antoniego Macierewicza z francuskim ministrem obrony narodowej. "Pan Wacław Berczyński okazuje się być bardzo cennym współpracownikiem pana ministra Macierewicza" - zasygnalizowała.

"Pan minister Macierewicz po prostu kłamie, mówiąc o tym, że pan Berczyński nie miał dostępu do tych dokumentów” - powiedział Cezary Tomczyk z sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Poseł zwrócił uwagę na zbieżność dat, wskazując, że 21 września 2016 r. „Wacław Berczyński oddał dokumenty z toczącego się postępowania przetargowego, a dzień później - 22 września 2016 r. strona francuska została poinformowana przez Ministerstwo Rozwoju oraz resort obrony, o tym, że prawdopodobnie polskie władze podejmą decyzję o odstąpieniu od przetargu". „Na wszystkie pytania i wątpliwości dotyczące okoliczności zakończenia rozmów na zakup Caracali powinna odpowiedzieć prokuratura. I na tę odpowiedź będziemy czekać" – zaznaczył poseł Tomczyk.

wł/pap


bg Image