c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_maj_2017_23.05.2017_Grupinski_Furgo_big.png

Platforma Obywatelska zapowiedziała złożenie wniosku do Najwyższej Izby Kontroli by przyjrzała się wydatkowaniu pieniędzy i organizacji 54. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu.

„Mamy do czynienia z festiwalem niekompetencji i amatorstwa w wykonaniu Telewizji Polskiej i jej prezesa Jacka Kurskiego, za który zapłacą podatnicy w postaci abonamentu” – powiedział podczas konferencji prasowej poseł Grzegorz Furgo z Komisji Kultury i Środków Przekazu.

Poseł wyjaśnił, że Platforma Obywatelska oczekuje odpowiedzi od NIK na pytania w sprawie budżetu festiwalu, przede wszystkim „jaki budżet był realizowany, jak wygląda przepływ finansowy między telewizją, która to finansuje, a miastem Opole, kiedy zostały zawarte umowy, czy zawarte zostały w wystarczająco odpowiednim czasie, żeby można spokojnie zrealizować tak dużą imprezę". „Kontrola NIK miałaby dać odpowiedź na pytanie o ewentualne nieprawidłowości w kwestii wydatkowania pieniędzy na organizację festiwalu” – zauważył Grzegorz Furgo. Poseł zwrócił uwagę, że pomysł przeniesienia tak dużej imprezy w inne miejsce niesie za sobą bardzo duże nakłady finansowe. Również samo odwołanie również tej imprezy niesie za sobą bardzo duże straty finansowe dla podatnika.

Rafał Grupiński, szef Gabinetu Kultury i Dziedzictwa Narodowego podkreślił, że „to Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego odpowiada za realizację misji publicznej przez media publiczne”. Jak dodał „wicepremier Piotr Gliński zajmuje się jednak wyłącznie partyjną propagandą PiS i leninowską polityką”. „Z przykrością muszę zauważyć, że chyba w coraz bardziej pustej czaszce premiera Glińskiego, coraz więcej miejsca zajmuje język partyjnej propagandy PiS" – dodał. Rafał Grupiński podkreślił, że „wolność kultury to jedna z gwarancji konstytucyjnych”.

Poseł przypomniał, że festiwal w Opolu był w przeszłości odwołany tylko raz, w czasie stanu wojennego w 1982 roku. Polityk wyraził zaniepokojenie, że „w państwie polskim zarządzanym przez +dobrą zmianę+, przez polityków PiS, mamy po raz drugi, w 54-letniej historii festiwalu opolskiego tego rodzaju przypadek” i to „nie z winy artystów, tylko z winy władzy, którą w TVP reprezentuje pan Jacek Kurski, polityk, wieloletni współpracownik Jarosława Kaczyńskiego". „Artysta, który się nie podoba - w tym przypadku była to piosenkarka Kayah - jest po prostu wykreślany przez prezesa telewizji publicznej z możliwości wystąpienia na jej ekranie. Tego rodzaju postępowanie budzi nasze ogromne oburzenie" – zaznaczył.

wł/pap


bg Image