17.5.17_Niedziela_big.png

"Od dwóch dni w Agencji Nieruchomości jest istny +Armageddon+ - następują dantejskie sceny. Jest to skok na stanowiska, propozycje dostają wyłącznie ludzie związani z PiS, wszyscy inni są prześwietlani do piątego pokolenia, czy nie mieli powiązań z kimkolwiek innym niż PiS" - poinformowała na konferencji prasowej Wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi i szefowa gabinetu rolnictwa w Gabinecie Cieni, poseł Dorota Niedziela. Zaapelowała też do premier Beata Szydło, by przyjrzała się sytuacji w agencjach podległych resortowi rolnictwa, gdyż "czystki" obejmują najbardziej doświadczonych pracowników.

1 września ma rozpocząć działalność nowa instytucja - Krajowy Ośrodek Wsparcie Rolnictwa, powstały z połączenia dotychczasowej Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR) i części Agencji Rynku Rolnego (ARR). KOWR ma realizować zadania związane z rozwojem obszarów wiejskich oraz gospodarowaniem państwową ziemią. Zadania ARR dotyczące unijnych dopłat ma przejąć natomiast Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Kilka dni temu "Gazeta Wyborcza" pisała, że przy okazji tworzenia KOWR, PiS pozbywa się z obu agencji ludzi niezwiązanych z tą partią. Bez względu na sytuację rodzinną, staż pracy czy specjalizację, etaty tracą ludzie kojarzeni z poprzednią władzą - informowała "GW".

Dorota Niedziela zaznaczyła, że zwalniani są najbardziej doświadczeni pracownicy, a także kobiety przebywających na urlopach macierzyńskich. W złej sytuacji są też - jak relacjonowała - osoby tuż przed emeryturą. "Zaproponowano im umowy na czas określony, nikt nie daje im ochrony przedemerytalnej" - zauważyła.

Sytuację w Agencji Nieruchomości Rolnych krytykował też obecny na konferencji wójt dolnośląskich Kondratowic Wojciech Bochnak. Wyjaśniał, że ANR nie radzi sobie m.in. z przetargami na terenie jego gminy. Wezwał Agencję, by uporała się wreszcie z tym problemem

wł/pap


bg Image