c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_maj_2017_16.05.2017_Rulewski_Grabiec_big.png

„Zbigniew Ziobro jeszcze nie wprowadził w pełni reformy sądownictwa, a już widzimy, że polityczny nadzór nad sądami działa. Sędzia Monika Smaga-Leśniewska z Sądu Okręgowego w Poznaniu, która uznała, że nie ma podstaw do aresztu Józefa Pioniora, została za karę przeniesiona do innego wydziału sądu” – powiedział Jan Grabiec, rzecznik prasowy Platformy Obywatelskiej podczas konferencji prasowej w Sejmie.

Sędzia uzasadniła swoją decyzję tym, że dowody zgromadzone przez prokuraturę są niewystarczające, żeby oskarżony przebywał w areszcie. „Decyzja sędzi wywołała wściekłość w obozie władzy oraz w samej prokuraturze, ale również została skrytykowana przez samego prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro - zauważył poseł Grabiec. Polityk wskazał, że „tego rodzaju przeniesienia między wydziałami sądu są bardzo rzadkie i z reguły odbywają się za zgodą samego zainteresowanego sędziego”. „Tym razem to przeniesienie ma charakter wybitnie karny” - dodał.

„Platforma Obywatelska oczekuje informacji ze strony Zbigniewa Ziobro, czy była w tej sprawie ingerencja, a jeśli tak to na jakiej podstawie” – poinformował rzecznik. Podkreślił, że „niezawisłość sędziowska jest fundamentem ustroju Rzeczpospolitej Polskiej i zasadą konstytucyjną, która nie powinna być tak drastycznie naruszana. Jan Grabiec pytał podczas konferencji prasowej, „czy jest to niezależna decyzja Sądu Okręgowego, czy też jest to już realizacja planu ministra Ziobro, żeby prezesi sądów byli pracownikami politycznymi ministra sprawiedliwości”.

Przykład sędzi Smaga-Leśniewskiej pokazuje jak w praktyce realizowana będzie reforma sądownictwa autorstwa rządu PiS. Jan Grabiec zauważył, że „wobec osób, które mają inne poglądy niż partia rządząca, sady orzekały surowiej”. Dla porównania podał przykład działaczy PiS, który są wyjęci spod prawa. „Widzimy na przykład jaką opieszałością wykazuje się prokuratura i CBA w sprawie afery śmigłowcowej i osoby Wacława Berczyńskiego. Nic nie słychać o czynnościach prokuratury i służb, które powinny w tej sprawie działać” - przypomniał.

„Przez okres roku wokół sprawy Józefa Piniora zataczają się tajemnicze kręgi” – mówił z kolei Jan Rulewski, wiceprzewodniczący senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji. Senator tłumaczył, że „najpierw było zamieszanie w prokuraturze i blamaż prokuratora, który podjął decyzję w sprawie aresztowania mimo, że sąd któremu przewodniczyła Smaga-Leśniewska oraz Sąd Apelacyjny potwierdził niezasadność tego aresztowania”. „Jeszcze bardziej tajemniczy jest ten krąg, w którym wskazano na istnienie oczywistych dowodów. Tymczasem mimo upływu roku sprawa nadal nie ma rozstrzygnięcia, za to odsłaniają się kolejne kulisy” - dodał. Jan Rulewski zauważył, że „w PRL wyroki nie zapadały na sali sądowej, ale za kulisami w trakcie spotkań z udziałem partyjnych dygnitarzy”.


bg Image