c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_maj_2017_16.05.2017_Grodzki_big.png

"Nowo ogłoszona lista leków refundowanych zawiera niezwykle drastyczne podwyżki leków niezbędnych po przeszczepie" - poinformował na konferencji prasowej senator Tomasz Grodzki, szef Gabinetu Zdrowia w Gabinecie Cieni Platformy Obywatelskiej. Relacjonował, że najmniejsza podwyżka cen leków dla pacjentów po transplantacji narządów wynosi 300 proc., a jeden z leków zmienił swoją cenę z 3,20 zł na ponad 1000 zł.

Chodzi o obwieszczenie resortu zdrowia w sprawie wykazu refundowanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych. Senator przestrzegł, że "jeżeli tych leków pacjenci nie będą przyjmować, to po prostu przestaną żyć".

"Aby żyć wymagają stałego, do końca życia pobierania leków przeciwko odrzutowi narządu, jak również leków, które mają ich zabezpieczyć przed infekcjami: wirusowymi, grzybiczymi i bakteryjnymi, z racji tego, że ich odporność jest znacznie obniżona" - mówił Tomasz Grodzki

"Nie chcę nazywać tego brutalnie działaniem zbrodniczym, ale jak nazwać działanie, które skazuje ludzi na niemożność pobierania leków, które podtrzymują ich życie?" - mówił senator.

Podkreślał, że leki objęte podwyżką cen nie mają na celu poprawy komfortu życia, a jego podtrzymanie.Senator zaznaczył, że przeszczepy narządowe nie mają sensu, jeżeli pacjenci nie zostaną zabezpieczeni w leki pozwalające utrzymać przeszczep, a tym samym utrzymać ich przy życiu. 

Zaapelował do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła o jak najszybszą korektę cen leków refundowanych niezbędnych do życia po przeszczepie narządowym.

"Apelujemy do ministra zdrowia: nie można z jednej strony szermować i mieć ust wypchanych frazesami o wspieraniu polskiej transplantologii, a z drugiej strony w sposób drastyczny skazywać chorych po przeszczepach na niemożliwe do udźwignięcia ekonomicznie koszty leków, które im są niezbędne dla życia" - podsumował Tomasz Grodzki.

wł/pap

bg Image