c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_maj_2017_16.05.2017_Gawlowski_Lenartowicz_big.png

Polityka klimatyczna rządu PiS to jedno wielkie pasmo porażek - zwrócili uwagę na konferencji prasowej Sejmie posłowie Platformy Obywatelskiej. Podkreślali też, że słaba pozycja negocjacyjna Polski w UE, może - jak przestrzegali - skutkować w przyszłości narzuceniem Polsce niekorzystnych, kosztownych rozwiązań.

Szefowa Gabinetu Środowiska w Gabinecie Cieni Platformy Obywatelskiej, poseł Gabriela Lenartowicz i Przewodniczący sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, poseł Stanisław Gawłowski odnieśli się m.in. do toczących się w Unii Europejskiej rozmów na temat opracowania nowych regulacji w sprawie rynku energii i kształtu systemu energetycznego, w powiązaniu z polityką klimatyczną.

Poseł Gawłowski zaznaczył, że polska pozycja negocjacyjna w UE jest obecnie wyjątkowo słaba. "Minister środowiska Jan Szyszko wszystkie tak naprawdę negocjacje dotyczące spraw klimatycznych przegrywa. Nie potrafi zbudować żadnej nie tylko większości, ale nawet mniejszości blokującej te zmiany" - relacjonował poseł. Przestrzegał, że ewentualne niekorzystne dla Polski zmiany będą skutkować m.in. wzrostem cen energii.

Podkreślał, że polska polityka energetyczna wymaga poważnego zaangażowania, dywersyfikacji, szukania innych źródeł wytwarzania energii, a także poszukiwania partnerów wśród państw europejskich.

Gabriela Lenartowicz wskazała, że polityka klimatyczna obecnego rządu to "jedno wielkie pasmo porażek". Posłanka przytaczała wypowiedzi ministra energii z PiS Krzysztofa Tchórzewskiego, prezentowane przez niego podczas zakończonego w ubiegłym tygodniu Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. "Np. 20-letnia topola potrzebuje 700 kg CO2 rocznie, żeby żyć, żeby swoją zielenią cieszyć nasze oczy. Natomiast sosna 25-letnia potrzebuje 200 kg CO2 rocznie" - cytowała posłanka.

Minister Tchórzewski wskazywał, że "odpowiedzialność za naszą energetykę ponosi Rosja Radziecka, która zdecydowała o tej energetyce, że Polska ma węgiel, a inni atom, a doprowadziły do tego państwa zachodnie".

Posłanka przestrzegła, że takie wypowiedzi przedstawicieli rządu polskiego - wtedy kiedy Polska musi szukać sojuszników dla własnego, bezpiecznego rozwiązania przy transformacji energetyki w Polsce - mogą zmarnować wszystkie możliwości i próby negocjacji.

"W ten sposób nie da się uprawić polityki, chyba że zmierzamy w kierunku rezerwatu. Nie miejmy złudzeń w tym rezerwacie przyroda, klimat i ludzie nie będą chronieni" - powiedziała.

wł/pap


bg Image