11.5.17_Arlukowicz_Kochan_Janyska_Wielichowska_big.png

"Komisja Zdrowia przerwała dzisiaj swoje prace ze względu na burzliwe obrady nad ustawą o antykoncepcji awaryjnej. Wczoraj nie zostały wpuszczone do Sejmu wszystkie panie, które chciały obserwować to, co dzieje się w Sejmie. PiS ma matematyczną większość, a jest przepełnione ideologią" - powiedział podczas konferencji prasowej w Sejmie przewodniczący Komisji Zdrowia Bartosz Arłukowicz.

"Mam apel do wszystkich pań, aby apelowały do prezydenta i jego żony, żeby nie podpisywał tej ustawy, bo ona cofa nas do średniowiecza. Dość walki tego rządu z kobietami. Kobiety, dziewczyny, pamiętajcie, że presja ma sens, a złe prawo można odwrócić" - podkreślił polityk.

Wiceprzewodnicząca Komisji Polityki Społecznej i Rodziny poseł Magdalena Kochan wskazała, że "zainteresowane kobiety są wyłączone z debaty na temat antykoncepcji awaryjnej". "One nie chciały nic więcej niż być na galerii sejmowej podczas debaty i w trakcie komisji. Nie wiemy na jakiej podstawie Straż Marszałkowska łamie prawa poselskie. Nie mogliśmy wczoraj wprowadzić pań, ponieważ były na tzw. +czarnej liście+. Listę zaproszonych osób stworzyła dzień wcześniej Platforma Obywatelska, aby ułatwić zgłoszenie osób do wejścia do Sejmu" - wyjaśniła.

"Składamy do marszałka protest przeciwko temu oraz żądamy wyjaśnień na podstawie jakich paragrafów odmówiono nam zaproszenia gości i sporządzono +czarną listę+ osób, które nie mogą wchodzić do sejmu. Sejm nie jest PiSowski, jest wszystkich partii. Domagamy się nie łamania regulaminu" - apelowała Magdalena Kochan.

"Złamano prawa obywatelskie, ponieważ nie wpuszczono pań do sejmu. Odebrano im godność, bo to działo się na oczach ludzi w biurze przepustek. Złamano prawa poselskie, ponieważ dowiedzieliśmy się, że nie możemy wprowadzić tych osób do sejmu, potem liczba została ograniczona do dwóch" - powiedziała przedstawicielka Parlamentarnej Grupy Kobiet Maria Janyska. "Na koniec okazało się, że byłyśmy dyskryminowane, ponieważ osoby zaproszone przez Bartosza Arłukowicza mogły wchodzić wszędzie, a nasi goście tylko na galerię sejmową" - relacjonowała.

Zaapelowała do marszałka, aby nie traktował Sejmu jak twierdzy i nie odgradzał go drutem kolczastym. "Macie antykobiecy rząd, ale my chcemy walczyć i doprowadzić do prawdziwego dialogu" - zwróciła się do kobiet Pełnomocnik Rządu do Spraw Równego Traktowania w Gabinecie Cieni poseł Monika Wielichowska.

Zobacz treść wniosku


bg Image