c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_maj_2017_8.05.2017_Tomczyk_Kierwinski_Witczak_big.png

"Dzisiaj składamy wniosek do ministra Ziobro, dając jednocześnie polskiej prokuraturze 48 godzin na działanie, tak, aby prokuratura mogła z urzędu zająć się sprawą przekroczenia uprawnień w pełnieniu obowiązków przez ministra Macierewicza, w związku z ujawnieniem tajemnic polskiego wojska" - poinformował na konferencji prasowej w Sejmie poseł Cezary Tomczyk w poniedziałek z sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

Posłowie Platformy Obywatelskiej odwiedzili w piątek siedzibę MON w Warszawie, by zapoznać się z dokumentami z postępowania na śmigłowce, w którym poprzedni rząd wskazał maszyny H225M Caracal produkcji Airbus Helicopters; do realizacji umowy nie doszło. Po wizycie politycy poinformowali, że do akt związanych z postępowaniem mieli dostęp: dr Wacław Berczyński, Kazimierz Nowaczyk i Bartłomiej Misiewicz - osoby, które nie zostały zweryfikowane przez polskie służby specjalne i nie miały certyfikatów bezpieczeństwa.  W kwietniu Berczyński w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" powiedział, że to on "wykończył" Caracale.

"Są dwie możliwości: albo MON - który uporczywie twierdzi, że Berczyński nie był pełnomocnikiem do spraw śmigłowców - złamał prawo w dostępie do informacji niejawnej, dostępie do tajemnicy państwowej, albo, co może bardziej prawdopodobne, Berczyński był pełnomocnikiem ds. śmigłowców i od samego początku MON w tej sprawie kłamie" - zwrócił uwagę.

Poseł Cezary Tomczyk wyjaśnił, że "w jednej i w drugiej sprawie mamy do czynienia ze złamaniem prawa". "Albo Berczyński był pełnomocnikiem i złamał prawo, o czym sam powiedział, że wykończył Caracale, albo nie był i złamano tajemnicę państwową. Za jedną i drugą sprawę osobiście odpowiada minister Macierewicz jako osoba nadzorująca jego pracę" - podkreślił.

Cezary Tomczyk przytoczył art. 4. ustawy o dostępie do informacji niejawnych, który stanowi, że "informacje niejawne mogą być udostępnione wyłącznie osobie dającej rękojmię zachowania tajemnicy i tylko w zakresie niezbędnym do wykonywania przez nią pracy lub pełnienia służby na zajmowanym stanowisku albo wykonywania czynności zleconych".

"Wzywam ministra Ziobrę do tego, by w ciągu 48 godzin zajął się tą bulwersującą sprawą" - mówił Cezary Tomczyk. Dodał, że mamy do czynienia z wielką "aferą śmigłowcową Antoniego Macierewicza". Polityk zapowiedział też, że jeśli prokuratura nie zajmie się tą sprawą z urzędu, to "Platforma podejmie stosowne kroki prawne - (złoży) zawiadomienie do prokuratury i zażalenie na działalność Prokuratury Krajowej".

Poseł Mariusz Witczak zauważył, że obok Berczyńskiego dostęp do dokumentów przetargowych mieli też: Kazimierz Nowaczyk i Bartłomiej Misiewicz. "Jest czymś niezbędnym w tej sytuacji, aby te osoby zostały również przesłuchane na okoliczność śledztwa, dotyczącego przetargu na Carcale" - podkreślił.

"Macierewicz stworzył sobie taką specgrupę z osób, które były z nim związane od (czasu) wszystkich jego przedsięwzięć smoleńskich. To jest specgrupa, która miała bardzo silne wpływy w MON, ci panowie zostali zatrudnieni na stanowiskach doradczych, wzięli udział w analizie dokumentów, dotyczących przetargu na Caracale" - zaznaczył Mariusz Witczak.

"Jak to się stało, że 26-letni aptekarz z Łomianek (Misiewicz-PAP) miał dostęp do tak bardzo ważnych dokumentów, jak cała dokumentacja, dotycząca przetargu na Caracale?" - pytał. Jak dodał, nasuwa się też pytanie, dlaczego dostęp do tych dokumentów miał Nowaczyk.

Poseł Marcin Kierwiński z komisji obrony podkreślił, że łamanie procedur przez Macierewicza, to gotowy przepis dla służb innych krajów, jak pozyskiwać ważne dane z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski. "Przecież wystarczy popierać herezję Macierewicza, jeżeli chodzi o Smoleńsk, wkupić się w łaski ministra, zostać doradcą w MON, potem już tylko dostać dostęp do wszystkich informacji niejawnych a potem już można robić z tymi informacjami, co tylko się chce" - przestrzegł.

Poinformował również, że posłowie Platformy Obywatelskiej wystąpią do Macierewicza o udostępnienie materiałów w zakresie dostępu Berczyńskiego, Nowaczyka i Misiewicza do dokumentów w sprawie przetargu na śmigłowce. "Opinia publiczna ma prawo zapoznać się z tymi dokumentami" - zasygnalizował.

Zobacz treść wniosku

wł/pap


bg Image