14.4.17_Grabiec_Siemoniak_big.png

"Wbrew informacjom rządu PiS, komunikatom Ministerstwa Obrony, resortu rozwoju, które mówiły o tym, że postępowanie jest unieważnione ze względu na niewystarczającą ofertę offsetową Airbusa, dowiadujemy się dzisiaj, że pan Wacław Berczyński odegrał decydującą rolę" - zwroćił uwagę Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak na konferencji prasowej w Sejmie.

Poseł odniósł się do wywiadu dla "Dziennika Gazety Prawnej", w którym Berczyński - szef podkomisji ds. ponownego zbadania katastrofy pod Smoleńskiem - został zapytany, czy został przez szefa MON Antoniego Macierewicza obsadzony na stanowisku szefa rady nadzorczej Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Łodzi, by mieć ułatwioną pracę w podkomisji i móc przeprowadzać badania. W odpowiedzi Berczyński powiedział m.in.: "Nie wiem, czy pani wie, ale to ja wykończyłem caracale. Znam się na tym, znam się na śmigłowcach, znam się na lotnictwie".

"To jest sytuacja bezprecedensowa, to jest przyznanie się przez pana Berczyńskiego do działań nielegalnych" - podkreślił Tomasz Siemoniak.

Zaznaczył, że prawa powinna z urzędu być podjęta przez prokuraturę lub komisję śledczą, powołanie której wcześniej postulowała Platforma. "Nie może być tak, że w Polsce, w kraju Unii Europejskiej, obowiązują standardy jak z republiki bananowej, że mamy przetargi, procedury, ustawę o zamówieniach publicznych, a tymczasem jeden człowiek o niejasnym statusie chwali się, że potrafi wpływać na rozstrzygnięcia przetargu" - powiedział wiceprzewodniczący.

Rzecznik prasowy Platformy Obywatelskiej poseł Jan Grabiec przyznał, że nie ulega wątpliwości, iż Berczyński "jest związany od lat, o czym sam mówi, z amerykańskim przemysłem lotniczym". "Wiemy, że w tym postępowaniu brały udział firmy właśnie należące do tej branży, do amerykańskiego przemysłu lotniczego" - dodał. Wyraził oczekiwanie, że zarówno szef MON, jak i wicepremier Mateusz Morawiecki wyjaśnią tę sprawę, gdyż nie może być wątpliwości co do tego, jak przebiegało zamówienie dotyczące śmigłowców dla wojska. Zaznaczył, że ministrowie powinni wytłumaczyć, w jakiej roli, czy "formalnie, czy nieformalnie" Berczyński uczestniczył w postępowaniu przetargowym na śmigłowce dla armii.

Poseł Jan Grabiec zauważył, że Berczyński w wywiadzie dla "DGP" udowadnia, że doszło do naruszenia zasad dotyczących zamówień publicznych. "Być może to naruszenie ma charakter nie tylko naruszenia zasad dotyczących dyscypliny finansów publicznych, ale również mogło dojść do naruszenia przepisów karnych" - powiedział.

Argumentował, że najlepszym forum do wyjaśnienia wszystkich nieprawidłowości związanych z przetargiem na Caracale, byłaby sejmowa komisja śledcza. Berczyński powinien także zostać pilnie przesłuchany przez szczecińską prokuraturę, która zajmuje się sprawą przetargu na śmigłowce, aby wyjaśnić, w jakim trybie wpływał na przetarg.

"To jest kolejny kamyk do wielkiego ogrodu skandali i kompromitacji Antoniego Macierewicza" - powiedział Tomasz Siemoniak. Powtórzył czwartkową zapowiedź, że jeśli w ciągu tygodnia szef MON nie zostanie odwołany ze stanowiska, to Platforma Obywatelska ponowi swój wniosek o jego odwołanie.

wł/pap


bg Image