13.4.17_SIemoniak_Witczak_big2.png

"W tej sytuacji, gdy ta kulminacja szkodliwych działań Macierewicza jest tak wyraźna w ostatnich dniach, zwracamy się do prezesa Jarosława Kaczyńskiego o natychmiastowe zdymisjonowanie Antoniego Macierewicza w interesie Polski. Niech pan prezes da Polakom wolne święta od Macierewicza, od tej trucizny, która zatruwa od lat polską politykę" - zaapelował na konferencji prasowej w Sejmie Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej poseł Tomasz Siemoniak.

Jak dodał, jeśli Kaczyński "nie spowoduje" dymisji Macierewicza, wówczas Platforma Obywatelska ponowi swój wniosek o wotum nieufności dla szefa MON. "Dajemy tutaj tydzień, liczymy, że to będzie tydzień refleksji i tydzień decyzji" - zaznaczył.

W czwartek przed południem w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie zebrała się powołana przez Kaczyńskiego partyjna komisja, która ma wyjaśnić zarzuty stawiane bliskiemu współpracownikowi Macierewicza, Bartłomiejowi Misiewiczowi i okoliczności powoływania go na pełnione funkcje (ostatnio w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, gdzie - według doniesień medialnych - miał zarabiać 50 tys. złotych miesięcznie). Przed komisją ma złożyć wyjaśnienia Misiewicz, do siedziby PiS w czwartek przyjechał również Macierewicz.

Tomasz Siemoniak podkreślił, że Platforma wielokrotnie domagała się dymisji Macierewicza. "Oceniamy, że każdy dzień sprawowania przez niego funkcji, to jest szkoda dla Polski" - powiedział.

Przypomniał, że w lipcu ubiegłego roku klub parlamentarny Platforma Obywatelska składał już wniosek o wotum nieufności dla szefa MON. "Suma jego szkodliwych działań znana jest opinii publicznej: demolowania armii, cała sprawa Misiewicza, kłamstwo z Mistralami w Sejmie, konflikt z powstańcami warszawskimi wokół apelu smoleńskiego, zahamowanie modernizacji, niejasne kontakty z lobbystami" - przypomniał.

Wiceprzewodniczący pytał, gdzie w całej sprawie Misiewicza jest premier Beata Szydło. "Do tego doszliśmy, że w sprawie czysto rządowej - (Polska Grupa Zbrojeniowa) to jest spółka podległa rządowi, ministrowi obrony narodowej, tam zatrudniono skandalicznie pana Misiewicza i zbiera się komisja partyjna PiS, żeby to ocenić. Gdzie jest premier Szydło, jak ona może pozwalać na to, że w jej rządzie takie rzeczy się dzieją i ona się tym nie zajmuje?" - dopytywał polityk.

Jak dodał, to właśnie szefowa rządu powinna sprawę Misiewicza "rozwikłać w ciągu 5, 10 minut". "Pani premier nie decyduje o niczym, nie ma premiera w tym kraju naszym niestety (...) faktyczny przywódca siedzi na Nowogrodzkiej, wzywa do siebie premier, ministrów i tam są podejmowane decyzje, nawet w sprawach ściśle rządowych" - mówił Tomasz Siemoniak.

Poseł Mariusz Witczak, zwrócił uwagę, że PiS "zafundował nam patologiczne państwo". "W normalnych warunkach premier Szydło powinna wziąć pełną odpowiedzialność za wszystkie wybryki Antoniego Macierewicza i jego podwładnych" - zauważył. Zaznaczył, że Beata Szydło "jest marionetkową panią premier", a jej rząd jest "marionetkowym rządem".

"Rząd dzisiaj wyręczany jest przez egzekutywę PiS-owską przy ulicy Nowogrodzkiej i sąd partyjny. To jest chora sytuacja, na która nie powinniśmy się godzić" - dodał Mariusz Witczak.

wł/pap


bg Image