c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_marzec_2017_24.03.2017_Ras_Niemczyk_big.png

Przewodniczący sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki Ireneusz Raś zwrócił uwagę na konferencji prasowej w Sejmie, że sport to kolejny obszar, który PiS chce zawłaszczyć. Chodzi o kandydaturę europosła PiS Ryszarda Czarneckiego na prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Jak przestrzegł Ireneusz Raś, spółki skarbu państwa mogą ingerować w wybór prezesa PKOL. "Na to nie powinno być pozwolenia, sport nigdy nie był obszarem walki politycznej" - podkreślił.

Ryszard Czarnecki będzie kontrkandydatem obecnego prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Andrzeja Kraśnickiego, podczas zaplanowanych na 22 kwietnia wyborów - poinformował w środę PKOl. Kraśnicki został zgłoszony przez 33 organizacje sportowe, w tym 22 związki sportowe dyscyplin olimpijskich. Kandydaturę Czarneckiego wysunął jedynie Polski Związek Piłki Siatkowej.

Małgorzata Niemczyk zauważyła, że dobra atmosfera wokół sportu, doprowadziła do tego, że polscy sportowcy zdobywali medale mistrzowskie i olimpijskie. "+Misiewicze+, którzy próbują dostać się do polskiego sportu, mogą to wszystko zniszczyć. Sport wymaga specyficznych ludzi, którzy się znają na swojej dyscyplinie i znają charakter własnego podwórka" - zaznaczyła posłanka.

Jak zauważyła, PKOL może stracić prezesa, którego rekomendowały 22 związki sportowe dyscyplin olimpijskich. Posłanka wyraziła obawy, że władze w PKOL nie będą wybierane w demokratycznych wyborach, tylko będzie to "sterowane z tylnego fotela".

wł/pap


bg Image