c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_marzec_2017_22.03.2017_Kierwinski_Siemoniak_big.png

"Zwracam się do prezydenta Andrzeja Dudy, który odważył się i pisze listy do ministra Macierewicza, żeby w swym najnowszym liście wezwał Antoniego Macierewicza do zakończenia tych szaleństw: do zakończenia demolowania armii, do usunięcia z Ministerstwa Obrony +Misiewiczów+, do odwołania kompromitujących na arenie międzynarodowej wypowiedzi, takich jak te o Donaldzie Tusku i takich, jak te o mistralach" - apelował na konferencji prasowej Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej poseł Tomasz Siemoniak. "Każda godzina, każdy dzień sprawowania funkcji przez Antoniego Macierewicza jest skandalem, szkodzi Polsce" - przestrzegł.

Odniósł się także do wywiadu udzielonego przez Antoniego Macierewicza dla jednego z dzienników, w którym szef MON stwierdził, że Donald Tusk, Tomasz Siemoniak i Marcin Kierwiński są "używani do szerzenia dezinformacji". Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej podkreślił, że "ta wypowiedź jest poza jakąkolwiek granicą". " Powinniśmy wykręcić numer 112 i wezwać karetkę w tej sprawie" - dodał.

Przewodniczący Zespołu ds. badania manipulacji ws. katastrofy smoleńskiej poseł Marcin Kierwiński zaznaczył, że szef MON Antoni Macierewicz "stara się skupić uwagę na kolejnej rocznicy katastrofy smoleńskiej, bo może to jedyny sposób, żeby elektorat PiS pamiętał, że Antoni Macierewicz jest potrzebny".

"Im mniej argumentów merytorycznych, tym bardziej zajadły pan minister Macierewicz w swoich wypowiedziach" - dodał.

Tomasz Siemoniak, odpowiadając na pytania dziennikarzy o relacje pomiędzy prezydentem Andrzejem Dudą a rządem zwrócił uwagę, że obóz władzy przeżywa kryzys, który rozpoczął się "kompromitacją brukselską".

Wskazał, że publiczne zainteresowanie korespondencją między Andrzejem Dudą i szefem MON jest oznaką "bezradności prezydenta wobec Antoniego Macierewicza".

Zauważył, że minister obrony w swoich odpowiedziach ośmieszył prezydenta. "Teraz piłka jest po stronie prezydenta Dudy. Apeluję do niego, żeby się zachował jak mężczyzna i powiedział publicznie, do Antoniego Macierewicza też: +dość tego, dość demolowania armii, dość ośmieszania urzędu prezydenta+" - mówił.

"Sprawy, które poruszył prezydent Duda w swoim liście, przy całym szacunku do attaché, są jednak marginalne. To nie jest to, co w tym momencie zajmuje opinię publiczną i armię" - podkreślił. 

wł/pap


bg Image