c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_marzec_2017_20.03.2017_Grabiec_Kierwinski_big.png

"Afera dotyczy styku polityki, służb specjalnych, biznesu i nielegalnego finansowania. Powinna być w całości ujawniona" - powiedział na konferencji prasowej w Sejmie rzecznik prasowy Platformy Obywatelskiej poseł Jan Grabiec, zwracając uwagę na brak zdecydowanych działań w sprawie wyjaśnienia nieprawidłowości dotyczących finansowania ochrony Światowych Dni Młodzieży.

Na początku marca CBA poinformowało o zatrzymaniu pięciu osób w związku z umową na zabezpieczenie antyterrorystyczne dworców PKP przed Światowymi Dniami Młodzieży. Poseł odniósł się do informacji tygodnika "Wprost", że kontrola przeprowadzona przez Biuro Audytu i Kontroli PKP wykazała, iż PKP podpisały umowę na ochronę dworców z nieistniejącą firmą.

"Media ujawniły, że spółka (Sensus Group) powiązana jest personalnie z byłym szefem BOR i szefem Agencji Wywiadu. Właścicielką tej spółki była dawna księgowa klubu parlamentarnego PiS, a spółka ta wygrała przetarg w niejasnych okolicznościach. Przetarg, który został utajniony" - relacjonował. "Nie wolno pozwolić na to, aby PiS zbyło tę kwestię milczeniem, tak, jak chcą to zrobić. Tutaj potrzebna jest informacja pani premier, potrzebne są szybkie reakcje" - podkreślił.

"Mimo że posłowie PO składali interpelacje po pierwszych tekstach prasowych już w lipcu 2016 roku, prasa informuje dziś, że jeszcze w lutym 2017 roku PKP przelewało środki na rzecz tej spółki, jak gdyby nic się nie stało, jakby nie toczyło się śledztwo CBA" - zauważył Jan Grabiec.

"Cały ten splot okoliczności, powiązanie tajnych służb, polityków, spółek skarbu państwa jest niezwykle złożony, ale sprowadza się do jednego: do wyprowadzania środków pochodzących z publicznych spółek na rzecz prywatnych podmiotów gospodarczych powiązanych z politykami PiS" - mówił.

"Będziemy się tego domagać, czy w formie informacji na posiedzeniu odpowiednich komisji sejmowych, czy w formie informacji na posiedzeniu plenarnym Sejmu" - podkreślił. "Nie można tej sprawy zamiatać pod dywan" - zaznaczył poseł.

"Tę aferę trzeba rozliczyć do końca. Powinniśmy poznać wszystkie jej kulisy i jeśli sięga ona polityków PiS, opinia publiczna ma prawo dowiedzieć się, jak wyglądały przepływy finansowe i do kogo te pieniądze trafiły" - apelował.

Poseł Marcin Kierwiński wskazał, że "to, co poznajemy z informacji medialnych to gotowy materiał na film +Układ zamknięty2+". "Będą w nim niejasne powiązania polityków i niejasne powiązania kilku resortów rządu premier Beaty Szydło" - zaznaczył.

"Jeżeli prawdą jest, że przelewano pieniądze do spółki, o której wiadomo było, że interesuje się nią CBA, jeżeli przetarg wygrywa spółka, która nie jest jeszcze utworzona, a tak donosi dzisiejszy +Wprost+, to odpowiedzialność pana ministra infrastruktury i budownictwa Andrzeja Adamczyka jest bezdyskusyjna" - argumentował.

"Nie może być tak, że w niejasny sposób, w niejasnych procedurach, z niejasnym udziałem polityków ze spółek skarbu państwa drenowane są pieniądze publiczne" - dodał Marcin Kierwiński.

wł/pap


bg Image