16.3.17_Mroczek_Siemoniak_big.png

 "Mamy katastrofę personalną, odejścia kolejnych generałów - cenionych w NATO, cenionych przez Amerykanów - którzy rzucają papierami i odchodzą z wojska. W armii panuje chaos i niepewność" - przestrzegł na konferencji prasowej w Sejmie wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej poseł Tomasz Siemoniak nawiązując m.in. do odejścia szefa Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych w Krakowie gen. bryg Jerzego Guta.

Jak dodał, przejawem głębokiego kryzysu w armii jest rozbijanie przez Macierewicza jednostki GROM, która jest polskim "skarbem narodowym". "Należy się liczyć z tym, że kilkudziesięciu oficerów będzie odchodziło z GROM-u. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć, dlaczego Macierewicz rozbija najważniejszy i najbardziej operacyjny fragment naszego wojska, mianowicie wojska specjalne" - zaznaczył Tomasz Siemoniak.

"Apelujemy o opamiętanie się i o to, aby politycy PiS wyciągnęli wnioski z tej sytuacji, Antonii Macierewicz ciągnie na dno polską armię" - wskazał.

Zaapelował do prezydenta Andrzeja Dudy o jasne stanowisko w sprawie sytuacji w polskiej armii. Jak ocenił, jeśli prezydent jest razem z Antonim Macierewiczem i popiera zmiany w MON, to wtedy będzie za nie odpowiedzialny i będzie odpowiedzialny za katastrofę polskiej armii. "Albo prezydent jest z Macierewiczem, albo jest z wojskiem" - podkreślił. "Chcę mu przypomnieć, że zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi, to nie tylko zakładanie wojskowej kurteczki na poligonie, czy wzniosłe przemówienia, to jest realna odpowiedzialność za wojsko polskie" - mówił. Jak mówił, prezydent nie może "trząść się jak galareta przed Antonim Macierewiczem".

Wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej poseł Czesława Mroczka, zasygnalizował, że informacje płynące z MON przypominają "złowieszcze komunikaty wojenne". "Co chwila dowiadujemy się, że odchodzi kolejny, dobry żołnierz, bardzo dobry dowódca. W jakiejś mierze wojsko polskie zostało zaatakowane przez własnego ministra obrony - Antoniego Macierewicza, niestety wojsko polskie ponosi bardzo dotkliwe straty" - podkreślił. Jak ocenił, potencjał bojowy sił zbrojnych został w ostatnich miesiącach radykalnie obniżony.

"Macierewicz w przyszłości odpowie przed trybunałami, sądami za szkody, które wyrządził siłom zbrojnym" - przestrzegł. Jednocześnie zauważył, że to prezes PiS Jarosław Kaczyński obsadził Macierewicza w roli "destruktor" sił zbrojnych.

wł/pap


bg Image